Najwyższa Izba Kontroli zarzuciła Ministerstwu Finansów zastosowanie nierzetelnych obliczeń przy ustalaniu limitu wydatków państwa na 2025 r. Według kontrolerów skutki tych działań przełożyły się na zawyżenie dopuszczalnych wydatków publicznych aż o 84,5 mld zł. W opublikowanej analizie wykonania budżetu państwa NIK wskazała, że błędy dotyczyły sposobu wyliczenia tzw. Stabilizującej Reguły Wydatkowej, jednego z najważniejszych mechanizmów dyscyplinujących finanse publiczne.
Kontrowersje dotyczą sposobu ustalenia kwoty wydatków objętych Stabilizującą Regułą Wydatkową (SRW) na 2025 r. Ministerstwo Finansów wyliczyło ją na poziomie 1895,8 mld zł. Podstawą obliczeń była tzw. kwota startowa z 2024 r., ustalona na 1724,2 mld zł.
Według NIK właśnie ten punkt stał się źródłem problemu. Kontrolerzy uznali, że część danych wykorzystanych przez resort finansów została przyjęta w sposób nierzetelny, co przełożyło się na znaczące podwyższenie limitu wydatków możliwych do poniesienia przez państwo w 2025 r.
W efekcie, zdaniem Izby, ustawowy limit wydatków został zawyżony o 84,5 mld zł. Oznacza to, że prawidłowo wyliczona kwota wydatków objętych SRW powinna wynosić 1811,2 mld zł, a nie niemal 1,9 bln zł.
Stabilizująca Reguła Wydatkowa pod lupą
Stabilizująca Reguła Wydatkowa została wprowadzona do ustawy o finansach publicznych po kryzysie zadłużeniowym w Europie. Jej celem jest ograniczanie nadmiernego wzrostu wydatków państwa oraz utrzymywanie kontroli nad poziomem długu publicznego.
Mechanizm ten ma również znaczenie dla wiarygodności Polski na rynkach finansowych. Inwestorzy kupujący obligacje skarbowe zwracają uwagę na to, czy państwo przestrzega ustawowych ograniczeń dotyczących wydatków i deficytu.
W ostatnich latach reguła była jednak wielokrotnie modyfikowana. Część ekonomistów zwracała uwagę, że kolejne wyjątki i rozwiązania nadzwyczajne osłabiają jej skuteczność. Teraz NIK wskazuje, że problemem mogły być również same wyliczenia wykorzystywane do ustalania limitów.
Wydatki wojskowe zwiększyły limit o ponad 51 mld zł
Największa część zakwestionowanej przez NIK kwoty dotyczy wydatków związanych z modernizacją armii.
Izba wskazała, że przy wyliczaniu limitu wydatków nie usunięto zaliczek netto planowanych na zakup sprzętu wojskowego w 2023 r. Zdaniem kontrolerów doprowadziło to do zawyżenia kwoty wydatków SRW na 2025 r. o 51,7 mld zł.
To właśnie ten element odpowiada za ponad połowę całej kwoty nieprawidłowości wskazanych przez NIK.
Sprawa ma szczególne znaczenie, ponieważ w ostatnich latach Polska znacząco zwiększyła nakłady na obronność. Według danych rządowych wydatki wojskowe należą obecnie do najwyższych w NATO w relacji do PKB.
Skarbowe papiery wartościowe i opłata mocowa
Kolejny sporny element dotyczył skarbowych papierów wartościowych przekazywanych różnym podmiotom.
Jak wskazała NIK, przy ustalaniu kwoty startowej uwzględniono maksymalną wartość papierów wartościowych przewidzianych w ustawie budżetowej na 2024 r. Była to kwota 24 mld zł. Tymczasem przy podziale limitu wydatków na 2025 r. uwzględniono już jedynie papiery wartościowe przeznaczone dla Uniwersytetu Warszawskiego o wartości 150 mln zł.
Według kontrolerów prawidłowe zastosowanie przepisów powinno skutkować obniżeniem limitu wydatków o 23,6 mld zł.
NIK zakwestionowała również uwzględnienie w obliczeniach opłaty mocowej, wprowadzonej w 2021 r. Zdaniem Izby nie stanowi ona źródła finansowania wydatków objętych regułą wydatkową. W rezultacie limit wydatków został zawyżony o kolejne 8 mld zł.
System SENT i przewóz betonu
Kontrolerzy zwrócili uwagę także na planowane rozszerzenie systemu SENT na przewóz betonu gotowego do wylania.
Ministerstwo Finansów uwzględniło w swoich obliczeniach dodatkowe wpływy wynikające z tego rozwiązania. NIK uznała jednak takie działanie za niecelowe, ponieważ już pod koniec września 2024 r., kiedy rząd przyjmował projekt budżetu na 2025 r., istniało wysokie ryzyko, że przepisy nie wejdą w życie zgodnie z założonym harmonogramem.
Wartość tego działania oszacowano na 1,2 mld zł.
Co oznaczałoby obniżenie limitu wydatków?
Choć NIK nie wskazuje konkretnych programów, które musiałyby zostać ograniczone, skala różnicy pokazuje znaczenie sporu.
Dla porównania roczny koszt programu 800 Plus wynosi około 64 mld zł. Kwota zakwestionowana przez Izbę jest więc wyższa od całorocznych wydatków na to świadczenie.
Gdyby limit wydatków został ustalony na poziomie wskazywanym przez NIK, rząd musiałby znaleźć oszczędności albo ograniczyć część planowanych wydatków. Mogłoby to dotyczyć programów społecznych, inwestycji publicznych lub nakładów na modernizację sił zbrojnych.
Sprawa ma również wymiar instytucjonalny. NIK wskazuje bowiem nie na pojedynczy błąd rachunkowy, lecz na kilka elementów, które łącznie doprowadziły do znaczącego zwiększenia ustawowego limitu wydatków państwa. Ewentualna polemika Ministerstwa Finansów z ustaleniami Izby może stać się jednym z najważniejszych sporów dotyczących polityki budżetowej w 2025 i 2026 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu