- Posiadacze polisolokat mogą powalczyć nie tylko o zwrot kwoty, która pozostała na rachunku polisowym nienależnie pobrana tytułem opłaty likwidacyjnej bądź świadczenia wykupu, lecz także o zwrot pełnych wpłaconych składek, ustalając nieważność całej umowy. Wyrok oznacza, że warto spróbować - mówi w rozmowie z DGP Piotr Stosio, radca prawny.
Sąd Apelacyjny w Warszawie unieważnił (sygn. akt V ACa 451/18) umowę ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, gdyż – zdaniem sądu – taka umowa niewiele ma wspólnego z umową ubezpieczenia. Słuszny wyrok?
Sąd Apelacyjny w Warszawie jednoznacznie uznał, że cała umowa ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest nieważna. I to z dwóch powodów. Po pierwsze uznał, biorąc pod uwagę charakter zawartej umowy i cechy produktu, że ubezpieczyciel nie ponosi żadnego ryzyka charakterystycznego dla umowy ubezpieczenia, co jest sprzeczne z charakterem umowy ubezpieczenia, a umowa nie zawiera w zasadzie niemal żadnego elementu ochronnego, skoro na ten cel trafiał ledwie 1 proc. wpłaconych składek. Z tym można polemizować, bowiem nie jest to umowa ubezpieczenia, a umowa o charakterze mieszanym zawierająca przede wszystkim elementy inwestycyjne. Po drugie, co słuszne, dlatego, że nie do końca wiadomo, co jest świadczeniem ubezpieczyciela, które określone zostało w sposób wyjątkowo nieprecyzyjny i niejasny dla konsumenta. To na pewno przełomowy wyrok.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.