Autopromocja

150 tys. Polaków handluje walutami, by spłacać kredyty

Frank szwajcarski
Jakie mogą być korzyści z samodzielnego kupowania walut? Na każde 100 franków raty klient ma szansę zaoszczędzić od 10 do 17 złShutterStock
27 sierpnia 2012

W rok po wejściu w życie ustawy antyspreadowej, która zobowiązała banki do bezpłatnego przyjmowania rat kredytów nie tylko w złotych, lecz także w walutach, handlem obcymi pieniędzmi z myślą o spłacie zobowiązań zajmuje się na własną rękę co najmniej 150 tys. Polaków – oszacowała firma Open Finance.

Pod koniec 2010 r., według szacunków nadzoru finansowego, udział osób spłacających w ten sposób kredyty wynosił ok. 10 proc. W tej chwili jest to ok. 20 proc. zadłużonych. Najbardziej aktywni są klienci BNP Paribas – niemal wszyscy spłacają kredyt częściowo lub całkowicie w walucie. W DnB Nord jest to 60 proc. klientów, w Deutsche Banku PBC 35 proc., a w Raiffeisen Banku 32 proc. W ciągu roku największe zmiany liczby klientów spłacających kredyt w walucie odnotowały Polbank, Kredyt Bank, ING BSK i Getin Noble Bank.

Ponad rok temu tylko niektóre instytucje finansowe (np. DnB Nord, BNP Paribas czy Deutsche Bank PBC) umożliwiały klientom spłatę kredytu w walucie pochodzącej spoza banku. Część z nich skutecznie blokowała zalecenia nadzoru wygórowanymi prowizjami za zmianę sposobu spłaty. Teraz zadłużeni mogą spłacać kredyty frankami czy euro zakupionymi w innym banku czy kantorze.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.