Mimo wzrostów z początku roku nadal można zarobić na giełdzie.
Od początku roku trwa minihossa na większości giełdowych rynków świata. Styczeń i luty były najlepsze od 1998 r. Wśród liczących się rynków najbardziej urósł ten w Dubaju – o 25 proc. O ponad 15 proc. poszły w górę giełdy w Niemczech, Turcji i Brazylii. Dwucyfrowe zmiany indeksów nastąpiły też na rynkach rosyjskim, chińskim, indyjskim, japońskim i amerykańskim. W ogonie stawki ciągną się giełdy z Izraela, Hiszpanii (zanotowały spadki) i Meksyku (symboliczny wzrost).
Ci, którzy nie załapali się na wzrosty z początku roku, mogą wykorzystać trwające od kilku dni na większości giełd korekty. Trzeba tylko wybrać rynek, który daje największy szanse na wzrosty w najbliższym czasie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.