Autopromocja

PeoPay, PayU Express, V.me oraz IKO walcza o prymat na rynku płatności online. Który ze standardów zwycięży?

telefon, płatności mobilne,
Płatności onlineShutterStock
5 grudnia 2013

O rynek transakcji w sieci walczą banki, organizacje płatnicze i nowe firmy.

1582806-.jpg
Metody płatności w internecie

Właściciel internetowego sklepu ma do wyboru co najmniej kilka różnych metod przyjmowania płatności za sprzedawane przez siebie towary. Najnowszą wprowadziła w ubiegłym tygodniu firma PayU przy współpracy z Alior Sync. Zaproponowane rozwiązanie o nazwie PayU Express polega na integracji rachunku bankowego klienta z kontem PayU. Dzięki temu proces dokonania transakcji skrócono do jednego kliknięcia. Na razie za internetowe zakupy płacić w ten sposób mogą użytkownicy kont w Syncu, a od wczoraj także w dużym Aliorze. Z kolei właściciel sklepu musi się liczyć z prowizją, która składa się z części stałej, wynoszącej 30 gr, oraz zmiennej, zależnej od wysokości transakcji. – Stawka zmienna jest negocjowana indywidualnie – mówi Justyn Grzyl z firmy PayU. Średnio to ok. 2 proc.

Z porównywalnymi kosztami będzie musiał się liczyć właściciel sklepu, który zdecyduje się akceptować portfel V.me. To nowe rozwiązanie, które w przyszłym roku uruchomią Visa oraz ING Bank Śląski. Początkowo prowizje wynosić będą między 1,5 a 3 proc. od kwoty transakcji. Ale w połowie przyszłego roku powinny spaść o ponad połowę wraz z obniżką prowizji interchange. Obie instytucje deklarują, że do V.me będzie można podpiąć dowolną kartę wydaną przez dowolny bank w Polsce. Nowy portfel, podobnie jak PayU Express, również będzie zapewniał możliwość przeprowadzenia całej transakcji jednym kliknięciem.

Prowadzący handel w sieci od kilku miesięcy mają możliwość przyjmowania płatności od użytkowników aplikacji płatniczych IKO i PeoPay. Zdaniem Adama Malickiego, prezesa spółki, która będzie pracować nad rozwojem tego pierwszego systemu, to właśnie handel internetowy stanowić będzie największe wyzwanie dla jego firmy.

– Uważam, że koncentracja w obszarze transakcji internetowych, obok obszarów zdominowanych dziś przez gotówkę, pozwoli nam na dynamiczny rozwój bez konkurowania wprost z innymi systemami – mówi Adam Malicki. Obecnie sklepy akceptujące płatności IKO płacą ok. 0,6–0,7 proc. prowizji. Swoich stawek nie podaje zaś Pekao, operator aplikacji PeoPay. Są porównywalne z prowizjami w IKO.

Te nowości w segmencie internetowych transakcji będą konkurować z dobrze znanymi już przelewami pay by link, oferowanymi przez integratorów płatności. Koszt ich usług jest porównywalny z prowizjami związanymi z transakcjami kartowymi – obecnie to między 1,5 a 3 proc. Obie metody mają jednak swoje wady: wymagają wprowadzania każdorazowo wielu danych, co zabiera czas i komplikuje proces zakupowy. – To ważne, by realizacja transakcji była maksymalnie prosta i szybka. Od tego często zależy, czy zakup zostanie sfinalizowany – uważa Wojciech Czajkowski, dyrektor zarządzający PayU. Eksperci podkreślają, że porzucony koszyk, czyli przerwanie przez klienta zakupów z powodu niemożności dokonania szybkiej zapłaty, jest dziś dużą bolączką właścicieli sklepów internetowych.

Z kolei w segmencie mikropłatności wciąż silną pozycję ma SMS Premium, który choć łatwy w obsłudze, wiąże się z wysokimi kosztami po stronie akceptanta. Mogą one wynieść nawet 50 proc. wartości transakcji. Dlatego coraz częściej do transakcji niskokwotowych wykorzystywane są rozwiązania typu pay by link.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.