Autopromocja

Parabanki trzymają się mocno. Zarabiają na emerytach, rencistach i samotnych matkach

pieniądze, finanse, bank
Tylko jedna spółka w tym roku otworzy 80 oddziałów. Tak duży jest popytShutterStock
7 sierpnia 2012

Parabanki chwalą się rekordowymi wynikami. W ciągu dwóch lat liczba osób korzystających z pożyczek udzielonych przez parabanki wzrosła o 3 – 5 razy. Tak szacuje Open Finance. Z kolei według danych firmy konsultingowej Deloitte wartość parabankowych pożyczek wynosi 2 – 3 mld zł.

939564-i02-2012-152-00000010c-803.jpg
Klienci parabanków

Biorąc pod uwagę, że średnia wartość kredytu to 500 – 1000 zł, zadłużonych może być nawet 4 mln Polaków. Michał Sadrak, analityk z Open Finance, zastrzega jednak, że twardych danych nie ma, bo żadna instytucja nie monitoruje tego, co dzieje się na rynku parabankowym i w lombardach.

Wzrostem chwalą się jednak same firmy pożyczkowe. Specjalizująca się w tzw. chwilówkach Profi Credit tylko w 2011 r. obsłużyła o 72 proc. więcej osób niż rok wcześniej, a wartość udzielonych przez nią kredytów wzrosła o 67 proc. Z kolei spółka Kredyty – Chwilówki twierdzi, że liczba kredytobiorców w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosła o kilkaset procent. – Popyt jest tak duży, że tylko do końca roku otworzymy 80 nowych placówek – mówi prezes spółki Grzegorz Czebotar, który już dziś zarządza siecią 200 biur pożyczkowych. Dynamiczny wzrost notują Provident, Dollar Financial czy spółka Marka. Ta ostatnia planuje nawet emisję obligacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.