Autopromocja

Kredyty we frankach: Jak banki naciągnęły kredytobiorców na 15 mld zł

frank szwajcarski
W doktrynie prawa jest oczywiste, że wysokość świadczenia strony – jeżeli nie została od razu określona w umowie, lecz pozostawiona do oznaczenia drugiej stronie – musi opierać się na wskaźniku obiektywnym.ShutterStock
4 maja 2016

W umowach kredytów frankowych banki narzucały kredytobiorcom ustalane przez siebie tabele kursowe. Zawierały one wysoką marżę dla banku (spread). Jak same banki dziś przyznają, wynagrodzenie z tytułu spreadów stanowiło istotny element opłacalności produktu kredytowego, gdyż marże na oprocentowaniu kredytu nie były zbyt wysokie.

 Jednocześnie o ile marża na oprocentowaniu kredytu była – co do zasady – określona umownie i nie mogła ulegać zmianie, to określanie marży na kursach walut stosowanych do indeksacji zobowiązań kredytobiorców zostało pozostawione bankom do swobodnej oceny (chwalebnym wyjątkiem jest tu Santander Consumer Bank, który odwoływał się do kursu NBP).

W doktrynie prawa jest oczywiste, że wysokość świadczenia strony – jeżeli nie została od razu określona w umowie, lecz pozostawiona do oznaczenia drugiej stronie – musi opierać się na wskaźniku obiektywnym. Inaczej bowiem mielibyśmy do czynienia z sytuacją, w której wierzyciel może wyznaczyć dowolną wysokość zobowiązania dłużnika. To zaś przeczyłoby istocie stosunku zobowiązaniowego, który musi określać wysokość świadczenia: albo wprost, albo przez odwołanie się do kryteriów niezależnych od strony.

2536387-rednia-marza-na-kursie-sprzedazy.jpg
Średnia marża na kursie sprzedaży CHF

Co więcej, w stosunkach konsumenckich art. 3853 pkt 20 kodeksu cywilnego za niedopuszczalny uznaje zapis umowy, który dopuszcza możliwość podwyższania ceny już po jej zawarciu, a bez prawa konsumenta do odstąpienia od umowy. Jest bowiem oczywiste, że tego typu klauzula będzie wykorzystywana na jego niekorzyść. Przepis ten stanowi implementację postanowień dyrektywy 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach umownych w obrocie konsumenckim, która również zakazuje tego typu możliwości zmiany cen. W odniesieniu zaś do instytucji finansowych zmiana ceny dopuszczalna jest wyłącznie poprzez odniesienie do cen rynkowych, nad którymi przedsiębiorca nie ma żadnej kontroli. Oczywiście tabela kursowa danego banku, wyznaczana samodzielnie przez niego, nie jest ceną rynkową w rozumieniu dyrektywy. Dlatego należy uznać, że swobodne określanie wysokości zobowiązania przez banki poprzez odwołanie się do własnych tabel kursowych jest typowym niedozwolonym – a przez to bezskutecznym – postanowieniem umownym.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.