Miał być przełom w walce z alkoholizmem i koniec nocnego handlu trunkami. Skończyło się wizerunkowym kryzysem koalicji i podejrzeniami o uległość wobec lobby winiarskiego. Nocna prohibicja i zakaz reklamy alkoholu wycofane z Sejmu. PSL zablokowało głosowanie
W piątek 18 września Sejm miał uchwalić ustawę o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Wszystko było dopięte, lecz marszałek Włodzimierz Czarzasty, na zgłoszony nagle wniosek PSL, zdjął projekt z porządku obrad i cofnął go do komisji.
W koalicji wybuchła wojna: posypały się oskarżenia o lobbing. Nie wiadomo też, kiedy projekt będzie głosowany.
Blokada ustawy na ostatniej prostej
Prace nad ukróceniem dostępności alkoholu trwały w Sejmie niemal rok. Projekt połączył inicjatywy Polski 2050 i Lewicy, której propozycję Sejmowa Komisja Zdrowia uznała za wiodącą. Po wielomiesięcznych pracach podkomisji regulacja zyskała poparcie polityczne – według ekspertów i aktywistów przeszłaby przez Sejm nawet bez głosów PSL.
Zablokowanie ustawy wywołało oburzenie koalicjantów. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej, stwierdziła, że sytuacja jest nie do obrony.
– I znowu lobbyści przed ludźmi. Marszałek Sejmu zdjął dziś nagle z głosowania, na wniosek PSL, uzgodnioną ponad podziałami ustawę zakazującą reklamę alkoholu. Nie do obrony. Wstyd po prostu – napisała na platformie X.
Jeszcze ostrzej uderzyła Lewica.
– Polskie Stronnictwo Alkoholowe @nowePSL pokazało swoje prawdziwe oblicze. Wstyd, panie wicepremierze! Szkoda, że oprócz ważnego i potrzebnego SAFE dla armii wybrał Pan też SAFE dla lobby winiarskiego – napisała z kolei na platformie X posłanka Joanna Wicha.
Marcelina Zawisza z Partii Razem przypomniała z kolei, że komisja do późnej nocy w czwartek rozpatrywała poprawki, by w piątek zamknąć sprawę. Tymczasem ustawa ważna z punktu widzenia bezpieczeństwa obywateli spadła z porządku obrad, do tego nie wiadomo, dlaczego. PSL zostało też poproszone o uzasadnienie wniosku o zdjęcie projektu ustawy z porządku obrad Sejmu. Przedstawiciele partii nie odnieśli się jednak do niej.
Co wydarzyło się na komisji sejmowej
Przyczyn buntu ludowców można upatrywać w posiedzeniu Komisji Zdrowia z 17 września. W drugim czytaniu zgłoszono 37 poprawek oraz wniosek Konfederacji o odrzucenie projektu. Komisja wniosek odrzuciła i poparła jedynie 5 poprawek. Dwie z nich, zgłoszone przez Polskę 2050, miały charakter osłonowy i dotyczyły utrzymania ważności zezwoleń na loterie promocyjne, fantowe z alkoholem, ale na te wydane przed dniem wejścia ustawy oraz zapewnienia czasu przedsiębiorcom na zmianę etykiet na napojach alkoholowych przez wprowadzenie przepisów wykonawczych po 18 miesiącach od wejścia regulacji, a obowiązku stosowania ostrzeżeń zdrowotnych po 24 miesiącach. Trzy poprawki Lewicy miały wymiar porządkujący.
Komisja odrzuciła natomiast postulaty PSL. Ludowcy chcieli ochrony branży winiarskiej, przez wyraźne rozróżnienie w projekcie pojęć reklamy i promocji alkoholu od przekazów o charakterze informacyjnym, edukacyjnym, historycznym, kulturalnym i turystycznym związanych z wyrobami winiarskimi oraz legalizację wydarzeń enokulinarnych, degustacji i przekazów kulturowych. Proponowali też legalną sprzedaż alkoholu w sieci z weryfikacją tożsamości i dostawą po minimum 24 godzinach.
Odrzucono także zakaz sprzedaży tzw. małpek (wnioskowały o to PiS, Centrum) oraz postulaty polegające na zakazie sprzedaży na stacjach paliw, prohibicję od 22.00 do 9.00 czy cenę minimalną za gram alkoholu.
Zakaz reklamy i promocji alkoholu w zawieszeniu
Reforma jest uznawana za ważną z punktu widzenia zdrowia publicznego. Projekt wprowadza ogólnokrajową nocną prohibicję w godzinach 22.00-6.00 (poza gastronomią i lotniskami), z opcją rozszerzenia przez samorządy na godziny 21.00-9.00. W projekcie zapisano całkowity zakaz reklamy i promocji wszelkich alkoholi, w tym piwa oraz rabatów typu „8 w cenie 4”. Za naruszenie zakazów grozi grzywna od 30 tys. zł do 1 mln zł lub kara ograniczenia wolności. Sponsoring sportu i kultury pozostał natomiast dozwolony. To oznacza, że producenci nadal będą mogli sponsorować wydarzenia sportowe, a ich znaki towarowe w związku ze sponsoringiem będą mogły pojawiać się na imprezach czy plakatach.
Sprzedawcy mają zyskać bezwzględny obowiązek legitymowania kupujących alkohol w razie wątpliwości co do wieku. Opłaty za zezwolenia na sprzedaż, niewaloryzowane od blisko 30 lat, miałyby wzrosnąć dwukrotnie: do 1050 zł w przypadku alkoholu do 18 proc. i do 4200 zł powyżej 18 proc. Opakowania do 300 ml będą mogły być wykonane wyłącznie ze szkła lub metalu, a na butelkach pojawią się ostrzeżenia o szkodliwości picia w ciąży, przez nieletnich oraz o zakazie prowadzenia pojazdów.
Zamrożenie regulacji odsuwa tym samym w czasie ograniczenie dostępności alkoholu i redukcję nocnych interwencji służb. Warto dodać, że w Sejmie są jeszcze dwa inne projekty dotyczące alkoholu. Jeden wniesiony przez Senat, który czeka na pierwsze czytanie. Drugi przygotowało PSL i dotyczy winiarstwa. Ten projekt jest po pierwszym czytaniu w Komisji Zdrowia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu