Autopromocja

Etyka komunikacji pełnomocnika Trynkiewicza

12 lutego 2014

Środowisko prawnicze nie ma wątpliwości: pełnomocnik nie powinien publicznie dystansować się od osoby, którą reprezentuje. A mec. Marcin Lewandowski to zrobił.

Adwokat powinien wystrzegać się publicznej manifestacji swojego osobistego stosunku do klienta, nawet jeśli jest nim pedofil i poczwórny morderca. Czy pełnomocnik Mariusza Trynkiewicza sprzeniewierzył się tej podstawowej zasadzie etyki zawodowej? „Jeśli kogoś na adwokata nie stać, dostaje go z urzędu. Więc tak naprawdę moim klientem jest nie pan Trynkiewicz, lecz państwo polskie” – to jeden z bardziej wymownych fragmentów wypowiedzi mecenasa Marcin Lewandowskiego, jakie padły w niedawnym wywiadzie udzielonym tygodnikowi „Wprost”. Rzeszowski adwokat kilkakrotnie kładzie w nim nacisk na fakt, iż nie jest obrońcą Mariusza Trynkiewicza, a jedynie ustanowionym z urzędu pełnomocnikiem. Wprawdzie charakter i zakres reprezentacji w oparciu o pełnomocnictwo cywilne nie budzi żadnych wątpliwości, to jednak tak wyraźne odcinanie się od własnego klienta na forum publicznym może wywoływać pewien etyczny dyskomfort. Tym bardziej że mecenas Lewandowski z pełną świadomością zgodził się wziąć odpowiedzialność za sprawę Trynkiewicza, choć mógł zasłonić się względami osobistymi i odmówić radzie adwokackiej w Rzeszowie, która go wybrała. -– uważa profesor Jacek Giezek, przewodniczący Komisji Etyki przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.

Po serii niefortunnych kontaktów adwokatów z mediami, w 2011 roku Naczelna Rada Adwokacka zaostrzyła standardy etyki i godności zawodowej. Zgodnie z jej zasadami adwokaci powinni zachować nie tylko umiar i oględność w swoich wypowiedziach dla dziennikarzy, ale także zadbać o ściśle merytoryczną odpowiedź na zarzuty wobec klienta, które mogą pojawiać się w mediach. Zwłaszcza, jeśli medialną prezentację sprawy oceniają jako jednostronną, tendencyjną bądź wybiórczą. - – argumentuje dr Paweł Skuczyński, adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji UW oraz redaktor naczelny portalu etykaprawnicza.pl.

Celem wszelkich czynności zawodowych podejmowanych przez adwokatów jest ochrona interesów klienta. Dlatego stosowność wypowiedzi, w których mecenas Lewandowski kategorycznie podkreśla swój status pełnomocnika przydzielonego z urzędu, może wzbudzać poważne zastrzeżenia. -– tłumaczy dr Skuczyński.

Podobnego zdania jest mecenas Jacek Dubois, który w swoim bogatym życiu zawodowym był już m.in. adwokatem gangsterów i oskarżycielem posiłkowym w procesie zabójców z Kredyt Banku. – – wskazuje mecenas Dubois. 

Adwokat nie zapłaci za brak osobistego kontaktu>>

Wątpliwości, czy słowa mecenasa Lewandowskiego nie godzą w interesy jego klienta, budzą także jego opinie na temat właściwego kierunku zmian prawa karnego w Polsce. W wywiadzie dla tygodnika „Wprost” mówił on m.in.: „Ludzie nie czują się w Polsce bezpiecznie. Oczekują, że prawo karne będzie zdecydowane i surowe, natomiast tej surowości, zwłaszcza w głośnych sprawach o zabójstwa, morderstwa brakuje. Jeżeli ludzie żądają surowego prawa, takie powinno być.”

Sugerowanie zaostrzenia przepisów kodeksu karnego w sytuacji, gdy za klienta ma się najsłynniejszego dziś w Polsce zbrodniarza, którego psychopatyczna osobowość i sadystyczne skłonności zmotywowały resort sprawiedliwości i posłów do szybkiego przepchnięcia spornej ustawy o izolacji niebezpiecznych przestępców, wydaje się godzić w obronę interesów klienta. - – sugeruje profesor Giezek.

Kto zostanie adwokatem sędziów?>>

Nie jest wykluczone, że mecenas Lewandowski, który zanim trafił na czołówki gazet, prowadził skromną kancelarię adwokacką w Rzeszowie, został przytłoczony medialnym zainteresowaniem sprawą groźnego przestępcy. – – ocenia mecenas Dubois, który sam w wywiadach przyznawał, że w niektórych sprawach koncentracja okrucieństwa i bezmyślności powoduje, że trudno radzić sobie z emocjami.

Chociaż niektóre stwierdzenia mecenasa Lewandowskiego balansują na granicy zasad etyki adwokackiej, to zdaniem ekspertów postępowanie dyscyplinarne mu jednak nie grozi. - - zastrzega profesor Giezek.

Ponieważ w świadomości opinii publicznej adwokat jest sam często postrzegany przez pryzmat swoich klientów, w najbardziej kontrowersyjnych i nośnych medialnie procesach szczególnie pilna staje się potrzeba edukacji prawnej. - - przekonuje mecenas Dubois.

Emilia Świętochowska

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.