Samorządy powinny decydować o losie i kopalń, i górników

21 stycznia 2015

Aktualności

2052634-grzegorz-tobiszowski-posel-ze.jpg
Grzegorz Tobiszowski poseł ze Śląska
2037225-.jpg
Zofia Jóźwiak redaktor prowadząca

Nie bardzo wierzę, że podpisane w miniony weekend porozumienie kończy śląskie problemy. Nie bardzo wiem też, na jakich warunkach podpisano porozumienie. Ale jedno jest pewne.

Włodarze ze Śląska i Małopolski zyskują nieco czasu, by do restrukturyzacji przygotować region i swoje miejscowości. I aktywnie zadbać o to, by program dla Śląska, który ma przygotować KPRM, był uszyty na miarę rzeczywistych potrzeb i by rozwiązywał realne problemy. Bo nie tylko o górników i etatowych pracowników kopalni chodzi. Prędzej niż górnicy pracę stracić może (mimo porozumienia) rzesza osób zatrudnionych na śmieciówkach czy w małych firmach obsługujących kopalnie. O nich nikt tak zdecydowanie jak o górników się nie upomni. A ci ludzie odpraw nie dostaną, część pozostanie też bez szans choćby na świadczenia przedemerytalne czy nawet emerytury.

To problem nie tylko miast, w których zamyka się kopalnie, ale i mniejszych pobliskich miejscowości. Dobrze byłoby, żeby rząd, przygotowując program, posłuchał śląskich włodarzy. Bo oni już restrukturyzację przechodzili. I problemy mają dobrze rozpoznane.

Doświadczenie pokazuje, że jedno zlikwidowane miejsce pracy w kopalni to utrata pracy dla kilku osób w regionie.

Porozumienie rządowe dotyczące kopalń i górników jest pewnym sukcesem. Niestety, pomija samorządy. A to przecież one będą na swoim terenie musiały uwzględniać procesy restrukturyzacji

C2

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.