Przyjęta wczoraj przez rząd nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego ma sprawić, że postępowania ruszą z kopyta. Zdaniem ekspertów reforma powinna iść ku odformalizowaniu procesu.
Głównym celem autorów projektu było przyspieszenie postępowań, postawienie tamy pieniactwu i wyeliminowanie obstrukcji procesowej. Korzystanie przez pełnomocników z rozmaitych kruczków prawnych tylko po to, by zyskać na czasie, jest zmorą każdego sądu i utrudnia drugiej stronie uzyskanie sprawiedliwości. Dlatego projekt wprowadza sankcje za nadużywanie prawa procesowego. Sędzia, który stwierdzi, że np. kolejne zażalenie w tej samej sprawie jest tylko grą na zwłokę, będzie mógł zdecydować o podwojeniu kosztów procesu czy odsetek. Poza tym sąd będzie mógł pozostawić wiele wniosków złożonych w celu obstrukcji bez rozpoznania.
Wątpliwa prekluzja
Ogromne wątpliwości budzi natomiast powrót do szybkiej ścieżki dla przedsiębiorców. Będzie to postępowanie o wiele bardziej sformalizowane, z zaostrzoną prekluzją dowodową (chodzi o zasadę, zgodnie z którą wnioski dowodowe muszą być złożone w ściśle wyznaczonym terminie). Innymi słowy może się okazać, że dowód przesądzający w sprawie może nie być brany pod uwagę tylko dlatego, że strona złoży go za późno.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.