Autopromocja

Nowelizacja procedury cywilnej to powrót do przeszłości

Prawo
Ministerstwo Sprawiedliwości wychodzi z założenia, że wielkie firmy, które stać na profesjonalnych prawników, mogą toczyć boje według tej trudniejszej, ale szybszej procedury.ShutterStock
20 grudnia 2018

Przyjęta wczoraj przez rząd nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego ma sprawić, że postępowania ruszą z kopyta. Zdaniem ekspertów reforma powinna iść ku odformalizowaniu procesu.

Głównym celem autorów projektu było przyspieszenie postępowań, postawienie tamy pieniactwu i wyeliminowanie obstrukcji procesowej. Korzystanie przez pełnomocników z rozmaitych kruczków prawnych tylko po to, by zyskać na czasie, jest zmorą każdego sądu i utrudnia drugiej stronie uzyskanie sprawiedliwości. Dlatego projekt wprowadza sankcje za nadużywanie prawa procesowego. Sędzia, który stwierdzi, że np. kolejne zażalenie w tej samej sprawie jest tylko grą na zwłokę, będzie mógł zdecydować o podwojeniu kosztów procesu czy odsetek. Poza tym sąd będzie mógł pozostawić wiele wniosków złożonych w celu obstrukcji bez rozpoznania.

Wątpliwa prekluzja

Ogromne wątpliwości budzi natomiast powrót do szybkiej ścieżki dla przedsiębiorców. Będzie to postępowanie o wiele bardziej sformalizowane, z zaostrzoną prekluzją dowodową (chodzi o zasadę, zgodnie z którą wnioski dowodowe muszą być złożone w ściśle wyznaczonym terminie). Innymi słowy może się okazać, że dowód przesądzający w sprawie może nie być brany pod uwagę tylko dlatego, że strona złoży go za późno.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.