Jeżeli łamać prawo, to najlepiej hurtowo

8 grudnia 2015

Przepisy drogowe są surowe? Nie dla notorycznych piratów. Bez względu na to, ile kierowca popełnił wykroczeń, sąd może wymierzyć mu tylko jedną karę.

Inspekcja Transportu Drogowego walczy z piratem drogowym z Zamojszczyzny, który uzbierał już 229 zdjęć z fotoradarów. Myślał, że uniknie odpowiedzialności, bowiem na prawie każdym zdjęciu twarz zasłaniał jedną lub dwiema rękami wyciągniętymi w stronę obiektywu obelżywym gestem. Blisko 120 spraw trafiło do różnych – ze względu na właściwość miejscową – sądów. 70 wykroczeń zostało już osądzonych, jednak z uwagi na to, że kierowca odmawiał przyjmowania mandatów, w sądzie może liczyć na niższe grzywny niż te, które zarobiłby w postępowaniu mandatowym.

Jak mówi Adam Jasiński, prawnik z ITD, wiele z tych przekroczeń prędkości było bardzo poważnych, o 50–60 km/h. Za jedno takie wykroczenie można nałożyć 500 zł mandatu, a w postępowaniu sądowym – grzywnę do 5 tys. zł. Do tego trzeba się liczyć z zasądzeniem kosztów. Droga sądowa powinna być więc teoretycznie dotkliwsza.

Tak jednak nie jest.

Ustawodawca nie przewidział...

Z uwagi na dość krótki okres przedawnienia wykroczeń (postępowanie trzeba wszcząć nie później niż rok, a zakończyć nie później niż dwa lata od ich popełnienia), wnioski do sądu o ukaranie jednego sprawcy wysyłane są w pakietach po 15–25 wykroczeń. Nawet zresztą gdyby było inaczej, sąd, już choćby ze względu na ekonomikę procesową, jest zobowiązany do połączenia takich samych spraw i jednoczesnego ich rozpoznania. Tyle że zgodnie z art. 9 par. 2 kodeksu wykroczeń, jeżeli jednocześnie orzeka się o ukaraniu za dwa lub więcej wykroczeń, wymierza się za nie łącznie karę w granicach zagrożenia, określonych w przepisie przewidującym najsurowszą sankcję. W efekcie zgodnie z kodeksem wykroczeń, nawet gdy kierowca przekroczył prędkość 25 razy po 50 km/h, sąd nie może mu wymierzyć grzywny wyższej niż 5 tys. zł.

– uważa Adam Jasiński.

Przeciwnego zdania jest Mariusz Wasiak z Komendy Głównej Policji.

– przyznaje.

– tłumaczy Mariusz Wasiak.

Jak przekonuje, nawet grzywna w wysokości 5 tys. zł może być dolegliwa, bo jej niezapłacenie skutkuje przecież zamianą na areszt.

– postuluje policjant.

Sędzia Andrzej Skowron, prezes Sądu Rejonowego w Tarnowie, zwraca uwagę, że kodeks wykroczeń nie posługuje się – w odróżnieniu od kodeksu karnego – pojęciem czynu ciągłego. Zgodnie z art. 91 k.k. kara za ciąg takich samych lub podobnych przestępstw też jest jedna, ale górna granica ustawowego zagrożenia podnosi się wtedy o połowę.

– uważa sędzia Skowron.

...notorycznych przestępców

Jeszcze dalej idzie sędzia Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

– ostrzega sędzia Strączyński.

– zauważa prezes „Iustiti” i dodaje, że wielu sędziów karnych uważa, że w ogóle należy znieść karę łączną; zarówno za przestępstwa, jak i za wykroczenia.

Pirat drogowy z Zamojszczyzny właśnie stracił prawo jazdy. Dopóki nie odzyska uprawnień, zgodnie z art. 180a k.k., już za sam fakt prowadzenia pojazdu sąd będzie mógł teraz orzec wobec niego karę dwóch lat pozbawienia wolności. A co by było, gdyby taki notoryczny pirat nigdy nawet nie posiadał prawa jazdy? Zgodnie z art. 94 k.w. jazda bez uprawnień stanowi tylko wykroczenie.

– tłumaczy Mariusz Wasiak z KGP.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.