Pozew do rąk własnych. Koniec z fikcją doręczenia w postępowaniu cywilnym

Koniec z doręczeniami na awizo. Jeśli listonosz nie dostarczy pisma, zajmie się tym komornik. Choć nowe rozwiązanie wzmacnia gwarancje procesowe pozwanych, to budzi ogromne kontrowersje.
prawoShutterStock
1 sierpnia 2019

Koniec z doręczeniami na awizo. Jeśli listonosz nie dostarczy pisma, zajmie się tym komornik. Choć nowe rozwiązanie wzmacnia gwarancje procesowe pozwanych, to budzi ogromne kontrowersje.

Dr hab. Piotr Rylski Uniwersytet Warszawski
Dr hab. Piotr Rylski Uniwersytet Warszawski

Stałym punktem programów interwencyjnych są historie o ludziach, którzy o niekorzystnym dla siebie wyroku dowiadują się dopiero wtedy, gdy zapuka do nich komornik. Nie mają pojęcia nie tylko o rozstrzygnięciu, ale też o samym procesie. Wszystko dlatego, że po dwukrotnej próbie doręczenia pozwu na wskazany przez powoda adres sądy najczęściej uznają pismo za doręczone. A kiedy okazuje się, że pozwany nie miał możliwości podjąć obrony (bo np. przebywał za granicą czy też pisma kierowane były na nieaktualny adres), zaczynają się korowody z przywracaniem terminów i postępowania toczą się w zasadzie od nowa.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.