Kilka lat temu pewien adwokat w bezpośredniej rozmowie ze mną, wówczas sędzią Trybunału Konstytucyjnego, chcąc podkreślić wagę instytucji, którą reprezentowałem, przypisał mnie... Trybunałowi Stanu.
A nie była to zwykła chwilowa pomyłka czy raczej rodzaj przejęzyczenia. Całość wypowiedzi wskazywała najwyraźniej, że utożsamił te dwie instytucje, bo nawet niespecjalnie się sumitował, kiedy zwróciłem nieśmiało uwagę, że to jednak dwa różne sądy. Gdyby działo się to w Stanach Zjednoczonych, gdyby to był prawnik anglosaski, trzeba byłoby taką pomyłkę usprawiedliwić. Amerykaninowi trudno zrozumieć, po co, skoro jest Sąd Najwyższy, mamy jeszcze oddzielny sąd konstytucyjny i specjalny sąd dla polityków. Również państwa skandynawskie nie mają w swoich systemach sądów konstytucyjnych. Ale polski adwokat? Trudno go oczywiście usprawiedliwić, tym bardziej że w Trybunale Konstytucyjnym każdego tygodnia zapada kilka wyroków, podczas gdy przed Trybunałem Stanu toczyła się dotychczas dopiero jedna sprawa zakończona prawomocnym skazaniem (afera alkoholowa z początków lat 90.).
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)