Zdający najczęściej narzekali na niewystarczający dostęp do systemu informacji prawnej Lex, ręczne pisanie pracy i zbyt mało czasu.
Egzaminy adwokackie i radcowskie dobiegły końca. Po raz pierwszy były to egzaminy państwowe – organizowane nie przez korporacje prawnicze, ale Ministerstwo Sprawiedliwości. Zdaniem zdających resort nie do końca wywiązał się z nowego obowiązku. Najwięcej zastrzeżeń budziła sama forma pisania prac. Zdający nie mieli dostępu do komputera – pisali ręcznie.
Bez komputerów
– W dzisiejszym świecie ręczne pisanie egzaminu jest nie do pomyślenia. Dla sprawdzających to horror. Ten element egzaminu nie odpowiada wymogom współczesności – komentuje Ziemisław Gintowt, dziekan Izby Adwokackiej w Warszawie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.