Autopromocja

Polski biznesmen przegrał z Google. Nie otrzyma zadośćuczynienia

sąd, sędzia, młotek
Według sądu nie doszło do naruszenia dóbr osobistych.ShutterStock
12 października 2015

Zapadł wyrok ws. polskiego biznesmena domagającego się zadośćuczynienia od Google. Mężczyzna przegrał sprawę.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie Google nie zapłaci polskiemu biznesmenowi zadośćuczynienia w wysokości 300 tys. zł. Mężczyzna domagał się tej kwoty za wynik wyszukiwarki, który miał godzić w jego dobra osobiste.

Według sądu doszło do naruszenia dóbr osobistych, ale w sposób niezawiniony. Sprawa dotyczyła wyników wyświetlanych po wpisaniu danych powoda. Pierwszym z nich był artykuł jednego z tygodników, w którym mowa była o wymuszaniu haraczy.

Według mężczyzny z treści można było wywnioskować, że jest on gangsterem zamieszanym w sprawę, chociaż domagano się od niego okupu oraz podpalono jego firmę. Z tego powodu chciał zablokować link i otrzymać zadośćuczynienie.

Według Google to algorytm decyduje o wynikach wyszukiwania a skrót w opisie linku nie naruszał dóbr powoda. Wyrok nie jest prawomocny. Mężczyzna rozważa apelację.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Źródło zewnętrzne

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.