Od zobowiązanego do alimentacji rodzica, który wyjechał za granicę, można wyegzekwować alimenty dzięki umowom międzynarodowym. Jest to jednak długotrwała procedura, która rzadko kończy się sukcesem.
Rodzic, który nie otrzymuje alimentów na swoje dzieci, bo dłużnik przebywa poza granicami Polski, może dochodzić swoich praw i ubiegać się o ich egzekwowanie w kraju, w którym przebywa dłużnik. Do tego celu może wykorzystać jedną z dwóch umów międzynarodowych: konwencję nowojorską lub Rozporządzenie Rady (WE) nr 44/2001. Obydwie umowy różnią się procedurą, która jest stosowana w egzekwowaniu alimentów. W obydwu przypadkach osoba musi posiadać w Polsce prawomocny wyrok zasądzający alimenty. Ponadto trzeba się liczyć z tym, że dochodzenie alimentów na podstawie każdej z tych umów jest długotrwałe i w przypadku gdy wierzyciel nie zna dokładnego adresu dłużnika, może zakończyć się niepowodzeniem.
Pomoc polskiego sądu
Pierwszym sposobem na egzekucję alimentów jest skorzystanie z Konwencji Nowojorskiej, którą podpisało 57 państw. W tej procedurze osoba uprawniona do alimentów lub jej przedstawiciel ustawowy, czyli rodzic, powinien zwrócić się do sądu okręgowego właściwego ze względu na swoje miejsce zamieszkania. Chodzi o to, aby ten sąd w imieniu osoby uprawnionej przesłał do sądu w kraju pobytu dłużnika alimentacyjnego dokumenty upoważniające do przeprowadzenia egzekucji w celu uzyskania alimentów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.