Autopromocja

Sześć godzin albo doba na autoryzację wypowiedzi

Gazety
Co istotne, za autoryzację nie będzie można uznać propozycji nowych pytań, przekazania nowych informacji czy nawet zmiany kolejności wypowiedzi.ShutterStock
17 maja 2017

Nowe zasady autoryzowania wypowiedzi cytowanych przez dziennikarzy oraz wyrugowanie z przepisów odwołań do okresu PRL – to główne zmiany proponowane w przyjętym wczoraj przez rząd projekcie nowelizacji ustawy – Prawo prasowe (Dz.U. z 1984 r. nr 5, poz. 24 ze zm.).

Przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt sprowadzał się początkowo do zmiany przepisów regulujących autoryzację wypowiedzi przed ich publikacją. Dotychczasowe zostały bowiem zakwestionowane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 5 lipca 2011 r. (skarga nr 18990/05). W uzasadnieniu orzeczenia podkreślono, że polskie prawo może zniechęcać dziennikarzy do stawiania wnikliwych pytań z obawy przed zablokowaniem publikacji podczas autoryzacji.

Sama autoryzacja zostanie utrzymana i dziennikarz nie będzie miał prawa odmówić jej osobie udzielającej informacji. Nowe przepisy wyznaczają jednak cytowanemu rozmówcy sztywne terminy na odpowiedź – sześć godzin w przypadku wypowiedzi dla dziennika lub 24 godziny w przypadku czasopism.

Co istotne, za autoryzację nie będzie można uznać propozycji nowych pytań, przekazania nowych informacji czy nawet zmiany kolejności wypowiedzi.

A co, jeśli dziennikarz zdecyduje się na publikację wypowiedzi bez autoryzacji? Dziś grozi za to nawet ograniczenie wolności. Po nowelizacji będzie to wykroczenie karane grzywną (do 5 tys. zł). Dodany ma być przy tym przepis, który uchyla karalność za publikację dosłownie cytowanej wypowiedzi. Jeśli więc dziennikarz spisze słowo w słowo z dyktafonu to, co powiedział jego rozmówca, nie będzie mu groziła odpowiedzialność za publikację takiej wypowiedzi.

Prace nad projektem Stały Komitet Rady Ministrów postanowił wykorzystać do wyczyszczenia ustawy z przepisów sięgających czasów słusznie minionych. Dlatego też w art. 2, który nakazuje organom państwa stwarzać prasie warunki niezbędne do wykonywania jej zadań, pojawić się ma odwołanie do Konstytucji RP, a nie, jak to jest obecnie, do konstytucji PRL. Z przepisów zniknie też wciąż obowiązujący nakaz przestrzegania przez dziennikarzy „ogólnej linii programowej określonej w statucie lub regulaminie redakcji”. Uchylone też zostaną regulacje dotyczące Rady Prasowej, organu, który po 1989 r. nigdy zresztą w Polsce nie został powołany.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.