Autopromocja

Umowa podpisana przez PGP jest taka sama jak umowa podpisywana wcześniej z Pocztą Polską

Listy fot. shutterstock.com
Zdaniem sędziego Wojciecha Dziubana, rzecznika Sądu Apelacyjnego w Krakowie w chwili obecnej nie ma na rynku podmiotu, który gwarantowałby, że np. list polecony dojdzie w ciągu 3 dni od nadaniaShutterStock
25 kwietnia 2014

Umowa podpisana w dniu 18 grudnia 2013 roku pomiędzy Skarbem Państwa – Sądem Apelacyjnym w Krakowie oraz Prokuratorem Generalnym na obsługę korespondencji sądów powszechnych i prokuratur, a Polską Grupą Pocztową, jest dokładnie taka sama jak umowa w latach poprzednich zawarta z Pocztą Polską.

„Zdajemy sobie sprawę, że każda próba przełamania monopolu na rynku wzbudza gwałtowne protesty ze strony monopolisty. Dotyczy to także szczegółów umów podpisanych przez nowe na rynku podmioty. Dlaczego jednak w latach ubiegłych nikomu nie przeszkadzał brak gwarancji dotyczących terminów doręczania korespondencji? Pewnie z tych samych powodów, z których nikt nie pytał o opóźnienia w dostarczaniu listów, odwoływane rozprawy czy dziesiątki tysięcy reklamacji, jakie poszczególne sądy daremnie słały do Poczty Polskiej. Jednak w momencie przełamania monopolu na rynku pocztowym od Niepublicznych Operatorów Pocztowych zaczęto wymagać znacznie więcej niż wymagano od Poczty Polskiej” – powiedział Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy PGP S.A.

Zdaniem sędziego Wojciecha Dziubana, rzecznika Sądu Apelacyjnego w Krakowie w chwili obecnej nie ma na rynku podmiotu, który gwarantowałby, że np. list polecony dojdzie w ciągu 3 dni od nadania. "Obowiązku takiego nie ma nawet Poczta Polska jako operator wyznaczony(...). Nie gwarantuje bynajmniej, iż nasz konkretny list zostanie doręczony w terminie 3 dni" - powiedział sędzia Dziuban.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.