Autopromocja

Na muzykę z radia nie zawsze potrzebna jest licencja

13 listopada 2008

Przedsiębiorca może odtwarzać muzykę z radia w lokalu swojej firmy bez umowy licencyjnej tylko wtedy, gdy nie ma to wpływu na pozyskiwanie nowych klientów i zwiększenie jego zysków.

Bezwzględne prawo twórcy do wynagrodzenia za korzystanie z jego utworu wiąże się z tym, że powinien on mieć zawsze udział w korzyściach osiąganych przez inne osoby. Co do zasady włączenie utworu w prowadzoną działalność zarobkową oznacza osiąganie korzyści w sposób pośredni, bo każde korzystanie z utworów chronionych dla realizacji celów komercyjnych stanowi jeden z elementów prowadzonej działalności gospodarczej i łączy się z osiąganiem korzyści - orzekł Sąd Apelacyjny w Katowicach rozpoznając spór właściciela lokalu gastronomicznego ze Stowarzyszeniem Autorów ZAIKS.

Licencja na odtwarzanie

Organizacja ochrony praw autorskich ZAIKS zwróciła się do przedsiębiorcy o zapłatę ponad 4 tys. zł z tytułu zaległych opłat licencyjnych. ZAIKS twierdził, że właściciel lokalu przez ponad sześć lat odtwarzał muzykę z radia - mimo tego, że wcześniej nie zawarł ze stowarzyszeniem umowy licencyjnej. Odpierając zarzuty ZAIKS-u, restaurator przyznał się do słuchania radia, jednak podkreślił, że korzystają z niego wyłącznie jego pracownicy. Świadczy o tym chociażby miejsce, w którym znajdował się odbiornik (przy wejściu do kuchni, a nie tam, gdzie goście spożywali posiłki). Podkreślał, że radio w żaden sposób nie wpływa na wzrost jego dochodów z prowadzenia firmy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.