Po zamieszkach w meczu o Puchar Polski zareagował premier Donald Tusk, który zapowiedział, że sytuacja nie może się powtórzyć i państwo będzie walczyć z kibolami jak niedawno z dopalaczami. Jednak eksperci wskazują, że prócz decyzji administracyjnych i poprawienia prawa musi się jeszcze zmienić działanie policji. Bez tego nie będzie w stanie odpowiednio zabezpieczyć Euro 2012.
Decyzję o zamknięciu stadionów podjęli wczoraj wojewodowie: mazowiecki i wielkopolski po otrzymaniu negatywnych opinii miejscowych komendantów wojewódzkich.
– Komendanci przeprowadzili analizy ryzyka i uznali, że podczas najbliższych meczów może dojść do łamania prawa – tłumaczy rzecznik resortu spraw wewnętrznych Małgorzata Woźniak.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.