Sąd Najwyższy oddalił jako oczywiście bezzasadną kasację obrońcy Jacka T. skazanego na pięć lat więzienia za podpalenie 10 samochodów w Warszawie w 2012 r.
Zdaniem SN na gruncie badanej sprawy nie można było uznać, że doszło do rażącej obrazy przepisów prawa, jak starał się wykazać adwokat skazanego.
Rok temu sąd okręgowy utrzymał w mocy wyrok sądu rejonowego, który uznał Jacka T. winnym podpalenia 10 samochodów – trzech w styczniu 2012 r. na Ursusie oraz siedmiu w lutym 2012 r. w Śródmieściu m.in. na ul. Oleandrów. W akcie oskarżenia postawiono mu również zarzut podpalenia drzwi do siedziby Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie w marcu 2011 r. Skazując go na karę pięciu lat pozbawienia wolności, sąd orzekł wykonanie jej w systemie terapeutycznym.
EŚ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)