Autopromocja

Na błąd legislacyjny zwracali prezydentowi uwagę sami spółdzielcy

mieszkanie
Zgodnie z treścią ustawy z 20 lipca 2017 r. nowelizującej ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych, która weszła w życie na początku września 2017 r., może nastąpić utrata członkostwa w spółdzielniach mieszkaniowych.ShutterStock
21 marca 2018

- Być może doszło do błędu legislacyjnego, ale nie jest tak, że o sprawie nie wiedziano. Na problematykę pominięcia kwestii członkostwa w spółdzielniach osób posiadających jedynie ekspektatywę (oczekiwanie prawne) spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu zwracali uwagę sami spółdzielcy jeszcze w trakcie procesu legislacyjnego, np. w wystąpieniu Krajowej Rady Spółdzielczej do prezydenta RP z 1 sierpnia 2017 r.- mówi Łukasz Ozga radca prawny, wspólnik w kancelarii Płonka Ozga, członek Konwentu BCC

3288489-lukasz-ozga-radca-prawny-wspolnik.jpg
Łukasz Ozga radca prawny, wspólnik w kancelarii Płonka Ozga, członek Konwentu BCC

Zgodnie z treścią ustawy z 20 lipca 2017 r. nowelizującej ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych, która weszła w życie na początku września 2017 r., może nastąpić utrata członkostwa w spółdzielniach mieszkaniowych. Chodzi o osoby, którym przysługuje prawo do używania lokali o charakterze obligacyjnym, a nie o charakterze ograniczonego prawa rzeczowego, w budynkach o nieuregulowanym stanie prawnym. Mówiąc prościej: osoby, które nie nabyły w sposób skuteczny spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu ze względu na fakt, że budynek znajduje się na gruncie nienależącym do spółdzielni, na mocy ustawy przestają być spółdzielcami. Prezesi spółdzielni, którzy ich wykreślają z rejestrów, realizują jedynie wolę ustawodawcy. Nie należy mieć do nich pretensji.

Być może doszło do błędu legislacyjnego, ale nie jest tak, że o sprawie nie wiedziano. Na problematykę pominięcia kwestii członkostwa w spółdzielniach osób posiadających jedynie ekspektatywę (oczekiwanie prawne) spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu zwracali uwagę sami spółdzielcy jeszcze w trakcie procesu legislacyjnego, np. w wystąpieniu Krajowej Rady Spółdzielczej do prezydenta RP z 1 sierpnia 2017 r. W opinii prawnej załączonej do wystąpienia wyraźnie wskazano, że może dojść do naruszenia art. 2 Konstytucji RP – zasady ochrony praw nabytych. Głowa państwa mimo to ustawę podpisała. Widocznie nie podzieliła tych zastrzeżeń. Choć – patrząc obiektywnie – podpisanie ustawy dla setek tysięcy osób może być niekorzystne.

Mówi się tak przez pryzmat nieprawidłowości występujących w konkretnych spółdzielniach. Spółdzielczość mieszkaniowa sama w sobie to nic złego i rozwiązanie to z powodzeniem funkcjonuje w wielu państwach na świecie. Jest popularne choćby w Skandynawii. Poza tym pamiętajmy, że osoby wykluczone ze spółdzielni wskutek nowych przepisów nadal będą mieszkały w blokach zarządzanych przez spółdzielnie. Będą więc wciąż od nich zależne. A jednocześnie z utratą członkostwa w spółdzielni wiązać się będzie utrata wielu istotnych uprawnień o charakterze korporacyjnym oraz informacyjnym, takich jak prawo do czynnego udziału w walnym zgromadzeniu czy też prawo do otrzymywania odpisów statutu i regulaminów oraz kopii uchwał organów spółdzielni, jak również protokołów obrad organów spółdzielni, rocznych sprawozdań finansowych oraz faktur i umów zawieranych przez spółdzielnię z osobami trzecimi. Wykluczeni w związku z nowelizacją stają się jedynie biernymi obserwatorami. I choćby dostrzegali nieprawidłowości, niewiele będą mogli zrobić.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.