Julia Pitera przygotowała projekt ustawy, której zapisy są o wiele bardziej restrykcyjne niż te obowiązujące w Niemczech czy samej Brukseli. Zabrakło w nim jednak kilku skutecznych rozwiązań, które już sprawdziły się w Stanach Zjednoczonych.
Jeśli rząd oraz Sejm zaakceptują projekt forsowany przez Julię Piterę, Polska będzie miała zdecydowanie bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące zasad prowadzenia lobbingu od tych, które obowiązują nie tylko w unijnej centrali w Brukseli, lecz także w większości krajów UE, w tym w Niemczech. Wciąż bardzo daleko nam jednak do rozwiązań amerykańskich, które należą do najbardziej rygorystycznych na świecie.
Projekt opracowany po wybuchu afery hazardowej zakłada nadzór nad działalnością lobbingową przez Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). Lobbyści zostaliby podzieleni na zawodowych (działających w imieniu konkretnej organizacji i pobierających za to pieniądze) i niezawodowych, którzy pracują tylko we własnym imieniu. Dostęp tych ostatnich do posłów, ministrów i instytucji państwowych biorących udział w procesie legislacyjnym byłby o wiele bardziej ograniczony.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.