Sąd Najwyższy nie otworzył wczoraj Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie drogi do zbadania, czy Julia Przyłębska jest szefem Trybunału Konstytucyjnego, czy nie.
Dla rozstrzygnięcia sprawy, którą zainicjował przed sądem powszechnym ówczesny prezes TK Andrzej Rzepliński (patrz: grafika), nie ma znaczenia, czy Julia Przyłębska została prawidłowo wybrana na jego następcę na tym stanowisku, czy też nie. Do takich wniosków doszedł wczoraj SN. I dlatego zdecydował, że nie odpowie na zadane przez sąd apelacyjny pytanie, czy możliwe jest badanie przez sąd powszechny procedury wyłaniania władz TK.
Autopromocja
Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.