Sztuczna inteligencja, prawny kłopot. Cyberwindykator musi mieć nadzór człowieka

smartfony, technologie
GIODO nie popiera bezrefleksyjnego wykorzystywania danych biometrycznych. Zapowiada wprowadzenie surowych kar za doprowadzenie do ich wycieku.ShutterStock
6 grudnia 2016

Komputer rozmawiający z klientem to pomysł przyszłościowy, ale i ryzykowny. Zwłaszcza gdy maszyna wykorzystuje do identyfikacji dane biometryczne.

2742649-malgorzata-kaluzynska-jasak.jpg
Małgorzata Kałużyńska-Jasak rzecznik prasowy generalnego inspektora ochrony danych osobowych

System komputerowy dzwoniący do dłużnika i pytający, kiedy zwróci należności – to już nie jest fikcja naukowa. Takiego wirtualnego windykatora wprowadza właśnie Alior Bank. Komputer identyfikuje rozmówcę na podstawie próbki głosu i przypomina o nieuregulowanej płatności. W programie pilotażowym maszyna okazała się wydajniejsza od człowieka, skuteczność w odzyskiwaniu należności wzrosła o 10 proc., a koszty obsługi jednego dłużnika spadły pięciokrotnie. Inne firmy, nie tylko instytucje finansowe czy windykatorzy, zastanawiają się nad wprowadzeniem u siebie podobnych systemów.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.