Nie ma żadnych przeszkód, aby sądy skonfiskowały majątek żony i córki skorumpowanego funkcjonariusza publicznego, jeśli nie ma on pokrycia w ich dochodach – wynika z najnowszego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Sprawa dotyczyła lekarza i pracownika państwowego zakładu ubezpieczeń społecznych z Rumunii podejrzanego o branie łapówek. Na podstawie dokumentów zebranych w czasie przeszukania domu mężczyzny prokuratura wydała decyzję o zajęciu na poczet konfiskaty mienia należącego zarówno do niego samego, jak i do osób trzecich – żony, córki i siostrzenicy. Zabezpieczono w ten sposób m.in. gotówkę, dwa mieszkania, dwa garaże i dwa samochody. Małżonka podejrzanego, która była formalnie ich właścicielką, złożyła zażalenie do sądu, twierdząc, że nieruchomości i auta kupiła za pieniądze pożyczone od krewnych (jako dowód załączyła umowy sprzedaży oraz oświadczenie członka rodziny o udzieleniu pożyczki). Sąd podtrzymał jednak postanowienie o zabezpieczeniu, gdyż uznał, że kobieta nie wykazała, że miała wystarczające dochody na takie wydatki ani skąd pochodziły pieniądze, za które nabyła zajęty majątek.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.