Awaria elektronicznego kalendarza nie tłumaczy niedochowania terminu

sąd, temida
Wreszcie zupełnie bezzasadne było tłumaczenie niezłożenie środka odwoławczego w terminie incydentalnością tego rodzaju czynnościShutterStock
29 kwietnia 2017

Sędzia nie może się skutecznie powołać na brak osobistego doświadczenia w zaskarżaniu orzeczeń, skoro codziennie ocenia takie sytuacje w swojej pracy.

2914803-radoslaw.jpg
Radosław Baszuk, adwokat

Sprawa dotyczyła sędziego sądu rejonowego, który odwoływał się w swojej sprawie od orzeczenia sądu dyscyplinarnego. Wyrok, na mocy którego został uznany za winnego przewinienia służbowego i ukarany karą upomnienia, zapadł we wrześniu 2016 r. Sędzia złożył wniosek o doręczenie odpisu orzeczenia z uzasadnieniem, co nastąpiło 20 października 2016 r. Termin wniesienia apelacji upływał 3 listopada 2016 r. Apelacja została jednak nadana na poczcie 4 listopada. Zawarto w niej wniosek o przywrócenie terminu umotywowany zdaniem: „Wskutek awarii sprzętowej elektronicznego kalendarza nie jestem pewien, czy dochowałem terminu do złożenia apelacji”. Wniosek nie został uwzględniony przez sąd, który wskazał, że obwiniony w najmniejszym stopniu nie wykazał, by przyczyna niedochowania terminu była od niego niezależna (art. 126 par. 1 k.p.k.). Sędzia złożył zażalenie, , że z uwagi na miejsce zamieszkania, odległe od siedziby sądu o 70 km, obawiał się, że urząd pocztowy w jego miejscowości może być już zamknięty i dlatego zdecydował się̨ na wysłanie apelacji za pośrednictwem wydziału, w którym pracuje, uznając że będzie to „najmniej czasochłonne”.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.