Dziś lub w piątek ma dojść do kolejnego spotkania prezydenta Andrzeja Dudy i prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego na temat projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. – Teraz pora na ruch prezydenta – mówi osoba z otoczenia Andrzeja Dudy.
W pałacu analizowane są poprawki, które przysłał PiS do prezydenckich projektów. Kluczowa dotyczy wyboru sędziów członków KRS przez Sejm, jeśli nie uda się zebrać trzech piątych głosów do poparcia kandydatur. Spór idzie o to, kto będzie miał wpływ na ukształtowanie nowego KRS: czy będzie to wyłącznie PiS, czy choćby częściowo także opozycja. Szczegółów tego rozwiązania ani PiS, ani przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego nie ujawnili. Ale z jego opisu wynika, że gwarantuje ono opozycji wpływ na wybór co najmniej sześciu sędziów.
– Porozumienie zapewne będzie, pytanie jaki będzie miało zakres – zastanawia się jeden z polityków rządzącej partii. Ale zdaniem politologa Jarosława Flisa nie jest to wcale przesądzone. – Znamy wiele przypadków pokazujących, że chłodna kalkulacja, wiedza, iż współdziałanie jest korzystne dla obu stron, nie wystarczają. Bo każdy uważa, że to on ma rację, i to ten drugi powinien ustąpić. Taki klincz prowadzi do porażki – przepowiada Flis. Wybór sędziów do KRS to obecnie główny punkt sporny między prezydentem a PiS.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.