Nowak: Rozpędzona lokomotywa z ustawami

prawo
"Coraz trudniej jest polskiemu ustawodawcy uchwalić większą, poważniejszą ustawę, która nie wymagałaby dosyć szybko poprawek, zmian i uzupełnień. To prawidłowość powtarzająca się regularnie"ShutterStock
23 sierpnia 2016

To, że każda regulacja prawna musi być na bieżąco oceniana, a jeżeli źle funkcjonuje – naprawiana, nie budzi niczyich wątpliwości. Nie budzi też wątpliwości, że czasem w systemie prawa występuje potrzeba gruntownej nowelizacji dotychczasowych przepisów lub też wprowadzenia nowych ustaw. Odnoszę jednak wrażenie, że w ostatnim czasie w Polsce mamy do czynienia z odmiennym zjawiskiem. „Naprawiając” i „regulując” poszliśmy zbyt daleko.

Postarajmy się cofnąć w czasie i popatrzeć na historię różnych regulacji prawnych z trochę dłuższej – choćby kilkuletniej – perspektywy. Niezależnie, czy mówimy o prawie podatkowym, procedurze cywilnej, karnej, zamówieniach publicznych, planowaniu przestrzennym, występujące tam tendencje będą w  miarę podobne. Po uchwaleniu danego aktu prawnego, za kilka, kilkanaście miesięcy będzie zauważalna potrzeba dokonania pewnych zmian. Mija trochę czasu, zmiany się dokonują. Ale na tym nie koniec, zaraz będą kolejne zmiany... i jeszcze kolejne. Okazuje się, że coraz trudniej jest polskiemu ustawodawcy uchwalić większą, poważniejszą ustawę, która nie wymagałaby dosyć szybko poprawek, zmian i   uzupełnień.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.