Autopromocja

Prezes Sądu Najwyższego skarży ustawę o ogródkach działkowych

Ogródki działkowe przy ul. Wołoskiej w Warszawie. Miasto chętnie przejęłoby je i przeznaczyło pod zabudowę, ale zgodnie z obowiązującym prawem to niemożliwe
Ogródki działkowe przy ul. Wołoskiej w Warszawie. Miasto chętnie przejęłoby je i przeznaczyło pod zabudowę, ale zgodnie z obowiązującym prawem to niemożliwe Fot. Artur ChmielewskiDGP
22 września 2010

Profesor Lech Gardocki, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, uznał, że ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych jest całkiem niezgodna z konstytucją i skierował ją do zbadania przez Trybunał Konstytucyjny. Zaczęła się kolejna bitwa w wojnie o ogródki działkowe.

Ogródki zajmują 44 tysiące hektarów i są warte nawet kilkanaście miliardów złotych. O prawa do nich spierają się Polski Związek Działkowców, sami działkowcy i gminy, które chętnie odzyskałyby cenne tereny.

PZD rządzi

Wszystkie istniejące ogrody działkowe, których jest już ponad 966 tysięcy i które zajmują ponad 44 tysiące hektarów (38 tysięcy hektarów leży w miastach), oraz ich użytkownicy muszą należeć do tej organizacji. Sami działkowcy zobowiązani są płacić na jej rzecz składki, a z tych składek zaś zarządy poszczególnych ogrodów wykupują prenumeratę wydawanego przez PZD miesięcznika „Działkowiec”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.