Klientka mBanku zawarła kilka lat temu z bankiem dodatkową umowę ubezpieczenia. Ostatnio postanowiła z niej zrezygnować. Udała się więc do placówki. Tam jednak dowiedziała się, że musi zadzwonić do konsultanta. Problem w tym, że pani Joanna ma głęboki niedosłuch.
- Personel w placówce powiedział mi, że nie mają możliwości rozwiązania umowy inaczej niż przez mLinię - że takie są procedury. Wtedy próbowałam wyjaśnić, że u mnie jest to niemożliwe i dlatego przyszłam załatwić sprawę osobiście – mówi pani Joanna. Jak wyjaśnia, pracownik nie wiedział, co zrobić w tej sytuacji, więc poszedł skonsultować możliwe rozwiązanie.
- Efektem tych konsultacji było rozłożenie rąk i zostawienie mnie samej z problemem. Pracownicy mBanku nie potrafili mi wyjaśnić, dlaczego w placówce nie można zrezygnować z usługi. Zasłaniali się procedurami – nie ukrywa rozgoryczenia nasza Czytelniczka.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.