Przetargi, które nie są przetargami. Przedsiębiorcy tracą pieniądze

finanse, pieniądze, banknoty, kasa
Teoretycznie KIO nie ma wyjścia, bo przepisy nie pozwalają jej rozpoznawać odwołania dotyczącego postępowania, do którego nie mają zastosowania przepisy p.z.p.ShutterStock
24 sierpnia 2017

Przedsiębiorcy tracą pieniądze, składając odwołania w postępowaniach, które okazują się nie podlegać przepisom o zamówieniach publicznych. Problem w tym, że zainteresowani nie mają o tym pojęcia.

3059975-.jpg
Liczba odwołań nieznacznie spada

Równowartość kwoty 30 tys. euro instytucje publiczne mogą wydać bez konieczności organizowania przetargu. Dopiero po przekroczeniu tego progu (nazywanego progiem bagatelności) zaczynają obowiązywać przepisy ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.). Problem w tym, że na etapie składania ofert przedsiębiorcy najczęściej nie znają konkretnej wartości. Mogą jej jedynie domniemywać np. poprzez adnotację w ogłoszeniu, że wartość przekracza lub też nie tzw. progi unijne.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.