Autopromocja

Zamieszanie wokół PGP. Prokuratorzy krytykują nowego operatora pocztowego

prawo
Prokuratorzy obawiają się, że kioski oraz sklepy nie są miejscami odpowiednio zabezpieczonymi do wydawania przesyłek sądowychShutterStock
21 stycznia 2014

„Poczta do prokuratur wpływa z opóźnieniem, włącznie ze zwrotnymi poświadczeniami odbioru awizowanych przesyłek, w tym wezwań na przesłuchania podejrzanych i świadków. Korespondencja z prokuratur rejonowych jest odbierana z opóźnieniem co najmniej jednodniowym. Na wszystkie listy wysyłane z prokuratur pracownicy biur podawczych muszą naklejać numery, tzw. R, co w przypadku np. niektórych prokuratur okręgowych zajmuje nawet 1–3 godziny dziennie. Muszą też sami ważyć przesyłki. Tego wcześniej pracownicy biur podawczych nie wykonywali” – takie zarzuty pod adresem Polskiej Grupy Pocztowej formułuje Rada Główna Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Nowy operator od 1 stycznia 2014 r. dostarcza korespondencję z sądów i prokuratur na terenie całego kraju.

Skrót artykułu

Rada podziela też stanowisko Naczelnej Rady Adwokackiej, że „istnieje istotna niespójność w aktualnym stanie regulacji pocztowej obsługi wymiaru sprawiedliwości”. Chodzi o to, że prokuratury mają wszystkie pisma słać przez PGP, ale skutek zachowania terminu czynności procesowej z chwilą nadania przesyłki dotyczy – w przypadku spraw cywilnych, rodzinnych i administracyjnych – tylko wyznaczonego operatora pocztowego. A ten status ma do końca 2015 roku Poczta Polska SA.

„Istotnym elementem funkcjonowania prokuratur są również postępowania administracyjne i cywilne. Powyższa sytuacja rodzi ryzyko ich całkowitego paraliżu. Adresaci przesyłek mogą bowiem w oparciu o powołane wyżej przepisy odmówić ich odebrania”– wskazują związkowcy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.