Wynajęłam lokal i włożyłam sporo pieniędzy w remont. Wtedy zaczęły się moje problemy z właścicielką. Postanowiłam skorzystać z pomocy „profesjonalisty” – opowiada pani Zofia. Adwokat poradził mi, żebym wypowiedziała umowę najmu i wystąpiła do sądu o odszkodowanie. Zrobiłam, jak kazał, udzielając mu pełnomocnictwa. W końcu przekonywał mnie, że wygramy. Stało się jednak inaczej – składając pozew, mecenas nie wskazał dowodów, które uzasadniałyby moje roszczenie. Apelacji nie wniósł w ogóle, bo przegapił termin. Nie dość, że nie dostałam ani grosza, to jeszcze musiałam mu zapłacić, chociaż przegrałam przez jego niekompetencję i zaniedbania. Czy jest jakiś sposób, żeby pociągnąć go do odpowiedzialności – pyta czytelniczka.
Każdy, kto decyduje się skorzystać z usług adwokata, oczekuje profesjonalnej porady i fachowej pomocy. Płaci przecież za to niemałe pieniądze. Zdarza się jednak i tak, że adwokat zamiast pomagać, po prostu swojemu klientowi szkodzi.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.