Prywatne firmy i kancelarie prawne nie mogą same ścigać piratów internetowych, bo naruszą prawo. Aby odzyskać pieniądze za nielegalnie ściągnięte pliki, muszą skorzystać z pomocy policji lub sądu.
Amerykański sąd w Massachusetts rozpoznaje pozew Dmitrija Shirokova, który wystąpił przeciw organizacjom ścigającym internautów na podstawie ich adresów IP. W USA powstały wyspecjalizowane firmy, które masowo wyławiają z sieci identyfikatory osób posądzanych o łamanie prawa w sieci. Następnie proponują im ugodową zapłatę określonych sum. W razie braku porozumienia sprawa może trafić do sądu (przykładowo US Copyright Group chciała jednorazowo pozwać w ten sposób 23 tys. internautów).
Podobne praktyki były stosowane w Wielkiej Brytanii i Niemczech. W Polsce byłoby to niemożliwe. Nasze prawo nie pozwala na wykorzystywanie IP internautów przypadkowym firmom, a ich bezprawne zdobywanie jest traktowane jako łamanie tajemnicy telekomunikacyjnej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.