Autopromocja

Porównanie sędzi do pracownicy agencji towarzyskiej jest obraźliwe

prawo, sąd
W zażaleniu, które mężczyzna wniósł na postanowienie oddalające jego wnioski dowodowe, zarzucił H.P. wiele nieprawidłowości w prowadzeniu postępowania.ShutterStock
14 października 2016

Porównanie sędzi do pracownicy agencji towarzyskiej jest obraźliwe, wulgarne i poniżające. Dodatkowo uderza też w autorytet wymiaru sprawiedliwości.

T.K. występował jako pozwany w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Wałbrzychu. Sędzią referentem była w niej H.P.

W zażaleniu, które mężczyzna wniósł na postanowienie oddalające jego wnioski dowodowe, zarzucił H.P. wiele nieprawidłowości w prowadzeniu postępowania. Na tym jednak nie poprzestał. W piśmie przyrównał też sędzię do pracownicy agencji towarzyskiej. Podobne zachowania pozwanego powtarzały się wielokrotnie, dlatego H.P. złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez T.K. przestępstwa. Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i nie złożył wyjaśnień ani w postępowaniu przygotowawczym, ani przed sądem. Sąd Rejonowy w Świdnicy uznał jednak, że dowody jednoznacznie wskazują na sprawstwo i winę mężczyzny (sygn. akt II K 372/15).

W ocenie sądu zachowanie T.K. niewątpliwie wyczerpało ustawowe znamiona czynu z art. 226 par. 1 k.k. i stanowiło znieważenie funkcjonariusza publicznego, którym zgodnie z art. 115 par. 13 pkt 3 k.k. jest sędzia.

Nastąpiło ono w piśmie procesowym złożonym w sprawie prowadzonej przez pokrzywdzoną, a zatem podczas i w związku z pełnionymi przez nią obowiązkami służbowymi. Porównanie sędziego do pracownicy agencji towarzyskiej jest obraźliwe, wulgarne i poniżające, a dodatkowo uderza w autorytet wymiaru sprawiedliwości – wskazał sąd w uzasadnieniu.

Za ten czyn wymierzono oskarżonemu karę trzech miesięcy ograniczenia wolności zobowiązując go do przepracowania 20 godzin w miesiącu na cele społeczne. Odnosząc się do wymiaru kary, sąd wskazał, że miał na uwadze znaczny stopień społecznej szkodliwości czynu, który podważa powagę i autorytet sądów. Takie zachowania należy konsekwentnie piętnować.

2689999-span.jpg
anusz Sulima, sędzia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku

Szwedzka Rada ds. Zapobiegania Przestępczości (Brottsförebyggande radet) w jednym ze swoich raportów wskazała, że w badanym okresie (18 miesięcy) ponad jedna trzecia pracowników sądownictwa w tym kraju była narażona na groźby lub szykany. Czy sędziowie w Polsce często spotykają się z przemocą?

Pracuję w wymiarze sprawiedliwości od ponad 20 lat i nieraz byłem świadkiem różnego rodzaju zachowań agresywnych zarówno wobec sędziów, jak i innych pracowników sądów. Szczęśliwie, nigdy nie spotkałem się z przemocą niewerbalną. Wiem jednak, że w naszym kraju były takie przypadki.

Czy doświadczył pan kiedyś na własnej skórze takiego agresywnego zachowania – w piśmie procesowym czy bezpośrednio na sali rozpraw?

Kiedy orzekałem w sądzie rejonowym, oskarżony na sali rozpraw w trakcie odczytywania sentencji wyroku, kiedy tylko usłyszał, że został skazany za zgwałcenie na karę znacznie surowszą, aniżeli tego domagał się prokurator, zaczął wykrzykiwać pod moim adresem inwektywy. Pamiętam, że padło: „Ty ch..., jaki wyrok wydałeś”.

Obecnie sędziowie korzystają z ochrony przewidzianej w kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych. Czy pana zdaniem potrzebne są oddzielne regulacje w tym zakresie, które obejmowałyby pracowników wymiaru sprawiedliwości?

Wszyscy pracownicy sądowi narażeni są w swojej pracy na groźby i szykany. Nierzadko zdarza się tak, że niezadowolona z wyroku strona procesu swoje pretensje w niecenzuralnych słowach kieruje nie do sędziego, ale pod adresem pracownika sekretariatu, który nie miał żadnego wpływu na wynik sprawy. Nie znajduję żadnych racjonalnych powodów, aby w takich sytuacjach pracownicy sądów nie korzystali z takiej samej ochrony prawnej jak sędziowie. Znieważenie pracownika sądu, jeżeli jest związane z wykonywaniem czynności służbowych, powinno być ścigane z urzędu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.