Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier pyta TK, czy prezydent bez jego zgody może jeździć na szczyty UE

20 października 2008

Premier Donald Tusk chce, żeby Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął, czy prezydent może samodzielnie decydować o udziale w posiedzeniach Rady Europejskiej, czy też ostateczna decyzja w tej sprawie należy do szefa rządu.

Premier skierował wniosek do TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między nim a prezydentem w piątek wieczorem. O szczegółach wniosku poinformowała w poniedziałek PAP Kancelaria Premiera.

"Przedmiotem wniosku jest rozstrzygnięcie, czy o uczestniczeniu prezydenta w posiedzeniu Rady Europejskiej decyduje on samodzielnie, czy też (...) ostateczna decyzja w tym zakresie (w razie nieuzgodnienia stanowiska między prezydentem wyrażającym chęć uczestniczenia w szczycie i premierem) należy do Prezesa Rady Ministrów" - czytamy w sporządzonym przez Rządowe Centrum Legislacji komunikacie w sprawie wniosku.

Wniosek to pokłosie sporu między prezydentem Lechem Kaczyńskim a premierem Donaldem Tuskiem o skład polskiej delegacji na zeszłotygodniowy szczyt UE w Brukseli.

Po kilkudniowym sporze o skład polskiej delegacji na posiedzenie Rady Europejskiej Lech Kaczyński poleciał do Brukseli wyczarterowanym samolotem, bo kancelaria premiera nie zgodziła się aby skorzystał z samolotu rządowego.

"Określenie Prezydenta jako najwyższego przedstawiciela RP nie oznacza, że jest on najwyższym organem władzy państwowej"

Prezydent uczestniczył w części obrad szczytu, mimo że nie znalazł się w składzie delegacji, który rząd zgłosił do Brukseli. Ponieważ w sali obrad były tylko dwa miejsca dla delegacji z każdego kraju, kiedy w obradach uczestniczył prezydent, premierowi nie mógł towarzyszyć żaden z jego ministrów.

W przekazanym PAP komunikacie podkreślono, że z wypowiedzi prezydenta oraz wysokich rangą urzędników jego Kancelarii wynika, że "niezależnie od stanowiska Rządu i uzgodnienia tej kwestii z premierem" prezydent planuje udział również w kolejnych posiedzeniach Rady Europejskiej.

W komunikacie podkreślono, że prezydent prezentuje stanowisko, że "jest władny do samodzielnego, niezależnie od stanowiska rządu, podjęcia decyzji o uczestniczeniu w posiedzeniu Rady Europejskiej".

Natomiast premier uznaje, że to on jest uprawniony do wyznaczenia całego składu delegacji, a udział w szczycie prezydenta powinien dotyczy wyłącznie przypadków uzgodnionych z premierem.

W komunikacie Rządowego Centrum Legislacji czytamy, że prezydent wielokrotnie publicznie prezentował pogląd, iż jest uprawniony do samodzielnego decydowania o wzięciu udziału w szczycie Rady Europejskiej.

Takie stanowisko - przypomniano w komunikacie - zaprezentowane zostało w sporządzonej przez Kancelarię Prezydenta i zamieszczonej na jej stronie internetowej w dniu 13 października br. analizie prawnej kompetencji prezydenta i rządu w kontekście reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej. Stanowisko to zostało też zaprezentowane premierowi w trakcie spotkania z prezydentem 13 października.

Jak przypomniano w komunikacie, premier stoi na stanowisku, że zarówno politykę wewnętrzną jak i zagraniczną prowadzi w Polsce Rada Ministrów.

Jak argumentuje Kancelaria Premiera, prowadzenie polityki zagranicznej odbywa się również poprzez reprezentowanie Polski na posiedzeniach Rady Europejskiej i wyrażaniu tam polskiego stanowiska. Dlatego - czytamy w komunikacie - premier postanowił o zgłoszeniu na szczyt delegacji, w której składzie znalazł się właśnie Donald Tusk, a także ministrowie: spraw zagranicznych oraz finansów.

Rządowe Centrum Legislacji powołuje się w komunikacie na zasadę legalizmu, zgodnie z którą "organy władzy publicznej mogą działać tylko w ramach zakresu kompetencji wyznaczonego przez prawo, a jeżeli kompetencje te nie wynikają z wyraźnego przepisu prawnego, to nie istnieją one w ogóle".

Rząd powołuje się też na art. 126 konstytucji, zgodnie z którym prezydent jest "najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej", "gwarantem ciągłości władzy państwowej", "czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium".

"Określenie Prezydenta jako najwyższego przedstawiciela RP nie oznacza, że jest on najwyższym organem władzy państwowej. Ta bowiem podzielona została między organy władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej i oparta na zasadzie równowagi" - podkreśla Rządowe Centrum Legislacji.

Rząd powołuje się na art. 133 ust. 3 konstytucji, zgodnie z którym prezydent "w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem".

"Została mu nadana sygnatura, teraz wniosek jest w postępowaniu merytorycznym"

Wskazuje też, że zgodnie z art. 146. ustawy zasadniczej "Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną RP, (...) sprawuje ogólne kierownictwo w dziedzinie stosunków z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi". Ten sam artykuł stwierdza też, że to do Rady Ministrów należą "sprawy polityki państwa nie zastrzeżone dla innych organów państwowych i samorządu terytorialnego".

"Stanowisko Prezydenta RP, że uprawnienie do uczestniczenia w szczycie Rady Europejskiej i prezentowania na nim stanowiska wynika z samego prawa, a wywodzone jest z nadania Prezydentowi funkcji najwyższego przedstawiciela RP nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach i stanowi wkroczenie w kompetencje Prezesa Rady Ministrów" - czytamy.

Jak podkreślono, konstytucyjne prawo do wiążącego ukształtowania i zaprezentowania stanowiska RP na posiedzeniu Rady Europejskiej ma bowiem - zgodnie z przywołanymi wyżej uregulowaniami - Rada Ministrów, reprezentowana przez premiera.

Jak powiedziała w poniedziałek PAP rzeczniczka Trybunału Katarzyna Sokolewicz-Hirszel, wniosek Kancelarii wpłynął do Trybunału w piątek wieczorem. "Została mu nadana sygnatura, teraz wniosek jest w postępowaniu merytorycznym. Jak przy każdej sprawie tak przy tej, jak wniosek zostanie zbadany - Trybunał wyznaczy termin rozprawy" - dodała. Nie była w stanie podać, kiedy to nastąpi.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.