O potrzebie przymykania oka podczas imprez masowych

24 października 2014

Gdyby literalnie stosować ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych, sukces organizacyjny siatkarskich mistrzostw świata czy pamiętnego meczu z Niemcami byłby niemożliwy - pisze Mateusz Dróżdż.


Wracając do tych ostatnich – na mistrzostwach świata w piłce siatkowej mężczyzn oraz w eliminacjach do mistrzostw Europy 2016 mężczyzn – warto zwrócić uwagę na pochwały kierowane pod adresem organizatorów samych wydarzeń stanowiących de facto imprezy masowe. A więc podlegających rygorom ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (dalej: u.b.i.m.). Szkopuł w tym, z czego doskonale zdają sobie sprawę eksperci i komentatorzy, że przygotowanie takich wydarzeń przy spełnieniu wszystkich wymogów z przywołanego aktu jest niemożliwe. Nie byłoby sukcesu, gdyby nie przymknięcie oka przez podmioty wydające odpowiednie zezwolenia. Ta metoda jest regularnie stosowana przy organizacji takich międzynarodowych imprez, zresztą w mojej ocenie słusznie (z praktycznego i zdroworozsądkowego punktu widzenia).

Pozostało 57% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png