Obiecywany zastrzyk funduszy i kluczowe usprawnienia w gospodarce komunalnej to ubieranie w nowe szaty tych samych rozwiązań, nad którymi rząd pracuje od dawna. I to na razie z mizernym skutkiem
„Nowa piątka Morawieckiego” ma być receptą na to, by w ciągu kilkunastu lat obraz Polski lokalnej przestał odstawać od tego, co widzimy za naszą zachodnią granicą – zapowiadał premier na niedzielnej konwencji PiS. I zapewnił, że pieniędzy na uzdrowienie samorządów nie zabraknie.
Jak wygląda plan leczenia? W skrócie: powietrze ma być czystsze, a rachunki za energię niższe. Mniej ma też kosztować odbiór odpadów, które częściej niż obecnie będą segregowane i odpowiednio przetwarzane, co uwolni nas od plagi dzikich wysypisk w lasach. Do tego lepiej ma wyglądać infrastruktura: zarówno ta najbliższa mieszkańcom (place zabaw, ośrodki sportowe) i nieco dalsza (dworce, drogi). Wygodniej ma się też żyć starszym – to dla nich przewidziano podwojenie nakładów na domy seniora. Skorzystać mieliby też najmłodsi, którzy mogliby liczyć na szybszy internet w szkołach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.