Bezpłatna pomoc prawna: Darmowe porady z wątpliwościami

Sąd, sprawiedliwość, sędzia
W ocenie łódzkiej izby całkowicie niezasadny jest również art. 3 ust. 8 projektu, zgodnie z którym to adwokat/radca prawny ma odbierać od osoby zainteresowanej poradą oświadczenieShutterStock
29 maja 2015

Naczelna Rada Adwokacka nie powinna dopuścić do przyjęcia ustawy o bezpłatnej pomocy prawnej w projektowanym kształcie. Zawiera ona bowiem rozwiązania godzące nie tylko w adwokaturę, ale i w obywateli. Z takim apelem wystąpiło w uchwale Zgromadzenie Izby Adwokackiej w Łodzi. Łódzka palestra wskazała wiele wad procedowanego już w sejmie rządowego projektu ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej, nieodpłatnej informacji prawnej oraz edukacji prawnej społeczeństwa (druk 3338).

Jak twierdzą adwokaci, przepisy nie wyjaśniają m.in., czy uczestnictwo w systemie w przypadku profesjonalnych pełnomocników będzie dobrowolne. Wskazuje się bowiem jedynie, że adwokat zawiera z powiatem umowę dotyczącą świadczenia pomocy prawnej. Wpierw jednak chętnego wskazać ma dziekan okręgowej izby adwokackiej/radcowskiej. Projekt natomiast milczy, co ma zrobić dziekan w przypadku braku chętnych. W ocenie adwokatów brak jasnej odpowiedzi na to pytanie – w połączeniu ze sformułowaniami zawartymi w uzasadnieniu projektu, iż ustawa bazuje na pozytywnych doświadczeniach istniejącego systemu wyznaczania pełnomocników z urzędu – rodzi wątpliwość, czy adwokaci nie będą wykonywali kolejnej pracy pod przymusem i za wynagrodzenie nieodpowiadające nakładowi sił i środków.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.