Firmy produkujące bądź importujące na polski rynek baterie i akumulatory posługiwać się muszą specjalnym numerem rejestrowym. Ustawa nakłada na nie również obowiązek organizowania ekologicznych kampanii edukacyjnych.
Od 1 stycznia 2010 r. na fakturach i innych dokumentach związanych z obrotem bateriami i akumulatorami przedsiębiorcy muszą posługiwać się specjalnym numerem rejestrowym, nadanym im przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Przewidują to przepisy ustawy z 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach (Dz.U. nr 79, poz. 666), które wchodzą w życie z początkiem 2010 roku. Obowiązek ten obejmuje nie tylko tych, co wprowadzają na polski rynek wyłącznie baterie i akumulatory, ale i przedsiębiorców, którzy importują bądź produkują urządzenia zasilane takimi ogniwami, np. telefony komórkowe. Wcześniej, bo jeszcze w 2009 roku, zaczęły obowiązywać przepisy nakazujące rejestrowanie się w GIOŚ.
Obowiązków, które wchodzą w życie w 2010 roku, jest więcej. Producenci i importerzy baterii muszą mieć także podpisaną umowę z firmami, które zajmują się zbieraniem zużytych baterii i akumulatorów. Na tym nie koniec, gdyż firmy takie muszą przeznaczać 0,1 proc. swoich przychodów na finansowanie społecznych kampanii edukacyjnych, które mają np. informować o prawidłowym postępowaniu ze zużytymi bateriami i akumulatorami. W przypadku gdy przedsiębiorca nie chce samodzielnie przeprowadzać kampanii edukacyjnych, powinien wpłacić 0,1 proc. swoich dochodów na rachunek urzędu marszałkowskiego. Za lekceważenie tego obowiązku grozi kara w wysokości od 10 do 100 tys. zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.