Autopromocja

Część prawniczych taks to stawki głodowe

sąd, prawo, pieniądze, koszty sądowe
Zdaniem stołecznych sędziów propozycje stawek za prowadzenie konkretnych spraw nie są też skorelowane z taksami uzależniającymi wynagrodzenie od wartości przedmiotu sprawy.ShutterStock
6 lipca 2016

Sądy stanęły za adwokatami i radcami prawnymi. Ich zdaniem wprowadzane przez ministra sprawiedliwości nowe taksy za prowadzenie spraw z urzędu i wyboru nijak się mają do rzeczywistości. „Przed chaotycznym i bezpodstawnie ekspresowym wprowadzaniem nowych unormowań, należałoby rzetelnie i długofalowo ocenić zarówno prawidłowość stosowania istniejących norm prawnych, jak i faktyczne skutki finansowe ich obowiązywania” – napisała Maria Nowak, prezes Sądu Rejonowego w Krośnie Nadodrzańskim w uwagach skierowanych do resortu sprawiedliwości. Niedawno zakończyły się konsultacje czterech projektów rozporządzeń dotyczących adwokackich oraz radcowskich taks za prowadzenie spraw z urzędu i z wyboru.

Większość sądów, które złożyły swoje uwagi, przeciwna jest zakładanym przez resort zmianom, a część z nich swoją dezaprobatę wyraża w sposób zdecydowany. „Po raz kolejny stwierdzić należy, iż projekty i uzasadnienie sprawiają wrażenie sporządzonych w nadmiernym pośpiechu i bez należytego rozeznania w normowanej materii, także w jej części czysto technicznej” – pisze sędzia Nowak. Część stawek zdaniem sędzi nadal ma charakter „głodowych i nieadekwatnych do kwalifikacji zawodowych adwokatów i radców prawnych”, a także nakładu ich pracy przy prowadzeniu spraw z urzędu. Tak jest w przypadku np. spraw o roszczenie ze stosunku pracy czy w sprawach ubezpieczeniowych (stawki 60–90 zł), które często są skomplikowane pod względem faktycznym i prawnym. „Powinny więc się wiązać z godziwą zapłatą za wykonaną pracę” – zaznacza.

Sąd Okręgowy w Katowicach popiera wprowadzenie nowych widełek uzależniających wysokość wynagrodzenia prawnika od wartości przedmiotu sprawy, ale propozycje wycen pracy profesjonalnych pełnomocników za prowadzenie konkretnych kategorii spraw ocenia negatywnie. „Argumentacja przedstawiona w uzasadnieniu projektu, a wskazująca na niski status materialnych przegrywającego spór, co ma uzasadnić niskie stawki wynagrodzenia pełnomocników, nie jest trafne” – zaznacza Joanna Głogowska, zastępca przewodniczącej II Wydziału Cywilnego SO w Katowicach. I dodaje, że „sąd orzekający w sprawie ma doskonały instrument w postaci art. 102 kodeksu postępowania cywilnego, który umożliwia mu odstąpienie od obciążania kosztami procesu strony, gdy przemawia za tym szczególna okoliczność”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.