Trybunał Konstytucyjny uznał wczoraj, że sposób określenia umowy o roboty budowlane zawarte w kodeksie cywilnym są zgodne z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji.
Trybunał Konstytucyjny odpowiedział na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Opolu. Sąd chciał wyeliminować z obrotu prawnego przepisy kodeksu cywilnego mówiące o robotach budowlanych (art. 647 i 6471 par. 4). Narzucają one bowiem formę pisemną umowy, a niespełnienie jej powoduje nieważność kontraktu. Powoduje to, że podwykonawcom nie jest wypłacane wynagrodzenie. Zdaniem sądu pytającego ustawowa definicja umowy o roboty budowlane jest niejasna i nie precyzuje, czy jest to podtyp umowy o dzieło, czy umowa niezależna. Prawo budowlane w ogóle nie reguluje sytuacji podwykonawcy w procesie budowlanym.
Brak wykładni
– Sąd Najwyższy nie jest w stanie od kilku lat zaprezentować jednolitej wykładni przepisu i odpowiedzieć na pytanie, czym jest umowa o roboty budowlane, czy to jest część czy całość obiektu – twierdziła sędzia zadająca pytanie Anna Korwin-Piotrowska.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.