Korespondencyjny ping-pong w sądzie. Świadkowie składają zeznania na piśmie

Ustawodawca stworzył przepis, oddający prawo decydowania sędziom. I jedni korzystają sensownie, upraszczając stronom życie. A drudzy idą na łatwiznę i robią z sądu bezduszną taśmę produkcyjną, po której wyroku ludzie nie mają poczucia, że zostali potraktowani sprawiedliwie
prawo7ShutterStock
12 lipca 2020

Miała nadzieję, że mimo pandemii dojdzie do przesłuchania świadków w jej procesie przeciwko policji. Tak, ale złożą zeznania na piśmie.

Obiecywała sobie, że po całym tygodniu pracy zdalnej, w weekend nie zajrzy do e-maila. Nie udało się. W skrzynce czekała informacja od prawnika, że sąd zacznie wreszcie przesłuchiwać świadków w jej sprawie. Radość trwała jednak krótko – prawnik pisał, że przesłuchania, z uwagi na epidemię, będą korespondencyjne. A to oznacza, że najpierw świadkowie listem poleconym otrzymają pytania z sądu, przygotowane także przez strony postępowania, potem będą musieli na nie pisemnie odpowiedzieć i za pośrednictwem Poczty Polskiej, także listem poleconym, odesłać na adres sądu.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.