Autopromocja

RPO domaga się regulacji prawnej cichych kampanii wyborczych

Wybory
Zdaniem RPO prekampanie pozostają poza kontrolą organów wyborczychShutterStock
30 lipca 2014

Profesor Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, zwróciła się do przewodniczącego sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach o podjęcie pilnych prac legislacyjnych, których celem będzie prawne uregulowanie kwestii prekampanii wyborczych. Jej zdaniem istnieje luka w przepisach, która pozwala na promowanie osób i ugrupowań politycznych w czasie, gdy nie są one jeszcze formalnie kandydatami i komitetami.

O nasilaniu się zjawiska niekontrolowanej agitacji przed rozpoczęciem oficjalnej kampanii pisaliśmy w DGP 3 lipca tego roku, wskazując m.in. na przykład Piotra Guziała, burmistrza warszawskiego Ursynowa, który już wtedy promował się na – w jego mniemaniu społecznych – plakatach.

Na problem kampanii toczących się przed ogłoszeniem aktu o zarządzeniu wyborów zwróciła też uwagę prof. Irena Lipowicz. W poprzednim wystąpieniu RPO dotyczącym zjawiska prekampanii z 15 maja 2014 r. problem ten został zasygnalizowany przewodniczącemu Państwowej Komisji Wyborczej. Ten stwierdził jednak w odpowiedzi, że PKW jako organ wyborczy poza oświadczeniami i apelami nie dysponuje innymi środkami przeciwdziałania tego rodzaju ukrytym agitacjom.

W ocenie RPO brak odpowiednich regulacji prawnych w tym zakresie to istotny problem, jeśli chodzi o zapewnienie przestrzegania zasady równości szans wszystkich kandydatów i komitetów startujących w wyborach. Ma to także negatywny wpływ na uczciwość i przejrzystość życia publicznego. W szczególności, jak podnosi RPO, obecnie trudno odróżnić legalną działalność informacyjną i promocyjną danego podmiotu od niedozwolonej agitacji przed rozpoczęciem kampanii.

Proceder ten stanowi też atrakcyjny sposób na ominięcie limitów wydatków i procedur prawnych, których celem jest zapewnienie jawności finansowania kampanii wyborczych. Obecnie obowiązujące przepisy kodeksu wyborczego (ustawy z 5 stycznia 2011 r.; Dz.U. nr 21, poz. 112 ze zm.) nie przewidują bowiem, że komitet wyborczy, który korzysta z takich działań, narusza zasady finansowania kampanii wyborczej. RPO negatywnie ocenia również to, iż prowadzenie agitacji przed kampanią nie stanowi podstawy do odrzucenia sprawozdania finansowego komitetu wyborczego.

W ocenie rzecznika praw obywatelskich brak regulacji prawnej prowadzenia cichej kampanii pozwala również osobom i organizacjom, które ją wykorzystują, na osiągnięcie przewagi nad innymi kandydatami i ugrupowaniami startującymi do wyborów.

Zdaniem RPO prekampanie pozostają poza kontrolą organów wyborczych

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.