Autopromocja

Naprawa przepisów przez TK trwa za długo. Wyroki czekają na wykonanie nawet 16 lat

Realizowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego
Realizowanie wyroków Trybunału KonstytucyjnegoDziennik Gazeta Prawna
15 kwietnia 2014

Tempo wykonywania zaległych wyroków Trybunału Konstytucyjnego nadal jest zbyt wolne. W efekcie dochodzi nawet do sytuacji, kiedy trybunał musi ponownie rozpatrywać to samo zagadnienie

Aż 78 wyroków TK nie zostało do tej pory wykonanych w całości. Chodzi o orzeczenia wydane w latach 1998–2012. Rekordzistą jest wyrok z 3 czerwca 1998 r. w sprawie Funduszu Wczasów Pracowniczych (sygn. akt K 34/97), który na wykonanie czeka już prawie 16 lat.

Krótka pamięć

Takie dane zostały zamieszczone w sprawozdaniu z działalności TK w zeszłym roku. Wynika z nich, że aż 51 spośród 78 niewykonanych wyroków w ogóle nie stało się podstawą do zmian w prawie, 27 zostało wykonanych częściowo, a realizacja czterech wzbudza wątpliwości TK.

„Podejmowane inicjatywy ustawodawcze, mające na celu wykonanie orzeczeń trybunału, koncentrują się na najnowszych wyrokach. Istotnym problemem jest jednak w dalszym ciągu pozostawanie długiej listy orzeczeń trybunału, także wydanych kilka lat temu, które dotychczas nie doczekały się reakcji ustawodawcy” – wskazano w sprawozdaniu.

Eksperci są zgodni – jest to sytuacja, która w demokratycznym państwie prawnym nie powinna mieć miejsca.

– Proces dostosowywania przez prawodawcę treści regulacji prawnych do orzecznictwa trybunału powinien następować sprawnie. Orzeczenia TK, będącego ustawodawcą negatywnym, nie mogą mieć charakteru fasadowego – podkreśla dr Bartłomiej Opaliński, konstytucjonalista z Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Z kolei dr Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego, zwraca uwagę, że jeżeli mamy do czynienia z wyrokiem TK, który powinien znaleźć odzwierciedlenie w przepisach prawa, a ustawodawca nic w tym kierunku nie robi, to w ten sposób narusza konstytucję.

– Ta bowiem stanowi, że wyroki TK są ostateczne i mają moc powszechnie obowiązującą – wskazuje dr Piotrowski.

Opłakane skutki

Niewykonanie orzeczenia TK może doprowadzić do powstania luki prawnej, skoro zakwestionowane przepisy przestają obowiązywać, a nowych nie ma. „Tego typu luka prawna może rodzić komplikacje dla organów stosujących prawo” – podkreśla w sprawozdaniu sam trybunał.

– W skrajnym przypadku może to doprowadzić do paraliżu funkcjonowania danej instytucji. W praktyce wielokrotnie powstawała obawa takiego zjawiska, np. w przypadku dostosowania systemu prawnego do orzeczenia o niekonstytucyjności instytucji asesora sądowego – wskazuje dr Bartłomiej Opaliński.

Trybunał przypomina również, że „bezskuteczny upływ terminu odroczenia (mocy obowiązującej wyroku TK – red.) może rodzić pośrednie skutki, jakimi są wznowienie postępowania oraz konieczność wynagrodzenia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej”.

Brak winnego

Ze sprawozdania TK wynika, że najbardziej aktywne podmioty w zakresie realizacji jego wyroków to Senat oraz Rada Ministrów (patrz: infografika).

Jeżeli chodzi o Izbę Wyższą parlamentu, to od 2005 r. funkcjonuje w jej ramach specjalna komórka działająca przy komisji ustawodawczej, która została powołana właśnie do spraw wykonywania orzeczeń trybunału. Działa ona na mocy regulaminu Senatu (t.j. M.P. z 2010 r. nr 39, poz. 542 ze zm.). Wskazano w nim, że marszałek Senatu kieruje orzeczenie TK do komisji ustawodawczej, zlecając zbadanie konieczności działań legislacyjnych w tym zakresie. Wyznacza też od razu termin na rozpatrzenie sprawy. Następnie komisja składa marszałkowi Senatu wniosek o podjęcie inicjatywy ustawodawczej wraz z projektem ustawy wykonującej orzeczenie sądu konstytucyjnego albo informuje go o przyczynach rezygnacji z podjęcia inicjatywy.

Jak podkreśla senator Piotr Zientarski, przewodniczący komisji ustawodawczej, w tej chwili orzeczenia TK wykonywane są na bieżąco.

– Zmiany są szybko wprowadzane. W ciągu 2–3 miesięcy od momentu ogłoszenia orzeczenia. Podejmujemy więc działania niezwłocznie – mówi senator Zientarski.

A co z wyrokami sprzed kilku lat? Kto jest winny ich niewykonaniu?

– Problem polega na tym, że odpowiedzialność zarówno za niewykonywanie wyroków TK, jak i za uchwalanie przepisów niezgodnych z ustawą zasadniczą, nie została w prawie uregulowana – zauważa dr Piotrowski.

Jego zdaniem jest to czynnik destabilizujący.

– Odpowiedzialność za psucie prawa ograniczona jest de facto do odpowiedzialności politycznej, a ta jak wiadomo, jest mocno iluzoryczna – zaznacza konstytucjonalista.

Niewłaściwe wykonania

Problemem jednak jest nie tylko słabe tempo wykonywania orzeczeń trybunału, ale również wykonywanie ich w sposób niewłaściwy. To może prowadzić do kuriozalnej sytuacji, kiedy to TK po raz kolejny musi zajmować się tym samym zagadnieniem.

Tak było w jednej ze spraw, nad którą trybunał pracował w zeszłym roku. Chodziło o nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 1982 r. nr 70, poz. 473 ze zm.), która miała być wykonaniem wyroku TK z 3 kwietnia 2012 r. (sygn. akt K 12/11). Prezydent powziął jednak wątpliwości co do jej zgodności z ustawą zasadniczą i skierował ją do trybunału. Ten zaś podzielił wątpliwości głowy państwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.