Autopromocja

Zabawki kupione w sklepie nie zrobią krzywdy dziecku

20 lipca 2011

Zabawki muszą być zaprojektowane i wyprodukowane tak, by nie stanowiły zagrożenia albo żeby niebezpieczeństwo zrobienia krzywdy dziecku spowodowane poruszaniem się ich części było minimalne – wynika z rozporządzenia ministra gospodarki w sprawie zasadniczych wymagań dla zabawek.

Dziś jego przepisy wchodzą w życie.

Wszystkie przedmioty służące do zabawy, podobnie jak i ich części oraz ich mocowania, muszą mieć odpowiednią wytrzymałość mechaniczną. Zabawki, które mogą być obciążane (takie jak konie na biegunach), nie powinny poddawać się uszkodzeniom ani odkształceniom, które rodziłyby ryzyko potłuczeń czy skaleczeń. Krawędzie, wystające części, przewody, kable i mocowania muszą być zaprojektowane i wyprodukowane tak, by ryzyko zranienia nimi było minimalne. Zabawki znajdujące się w żywności (np. niespodzianki w czekoladowych jajkach) lub wymieszane z żywnością (takie jak plastikowe zwierzątka w chipsach) muszą mieć własne opakowanie. To zaś powinno mieć wymiary, które uniemożliwiają ich połknięcie albo przedostanie się do dróg oddechowych dziecka. Jeśli zaś chodzi o zabawki o napędzie elektrycznym, to ich maksymalna prędkość musi być tak ograniczona, żeby ryzyko obrażeń użytkownika i osób trzecich było stosunkowo niewielkie. Chodzi oczywiście o bezpieczeństwo w czasie zabawy zgodnej z przeznaczeniem przedmiotu lub używanie zabawek w sposób możliwy do przewidzenia (z poprawką na niekiedy nieobliczalne zachowania dzieci).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.