Nie tylko przedsiębiorcom, ale również administracji publicznej będą groziły kary finansowe za wyciek danych. Ich górna granica wyniesie jednak nie 20 mln euro, tylko 100 tys. zł.
Ministerstwo Cyfryzacji przekazało w czwartek do konsultacji pełen projekt ustawy o ochronie danych. W stosunku do pierwotnego, prezentowanego wiosną, największa zmiana dotyczy kar finansowych, jakie będą grozić za naruszenie przepisów. Początkowo zakładano, że poza instytucjami takimi jak Zakład Ubezpieczeń Społecznych czy Narodowy Fundusz Zdrowia, cała administracja zostanie wyłączona spod kar finansowych grożących choćby za wyciek danych. Wzbudziło to duże kontrowersje zarówno w środowisku przedsiębiorców, jak i organizacji społecznych. To pierwsze zwracało uwagę na nierówność wobec prawa, drugie obawiało się, że zwolnione z sankcji finansowych instytucje publiczne nie będą mieć żadnej motywacji, by troszczyć się o prywatność obywateli.
Ostatecznie resort cyfryzacji uwzględnił te uwagi i zmienił projekt. W aktualnym brzmieniu całej administracji publicznej (z pominięciem instytucji kultury) będą grozić kary finansowe za naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych. Ich górna granica ma być jednak dużo niższa niż w przypadku przedsiębiorców. Tym ostatnim grozić będzie nawet do 20 mln euro, urzędom zaś do 100 tys. zł. MC zwraca uwagę, że wyższe sankcje mogłyby zagrozić budżetom wielu instytucji publicznych, co w efekcie sparaliżowałoby ich działalność. Konsekwencje tego odczuliby zaś ostatecznie obywatele.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.