Kilka tygodni temu przez media przetoczyła się burzliwa dyskusja, czy kobieta może karmić piersią w restauracji. Klientka jednego z sopockich lokali wytoczyła jego właścicielowi proces, stawiając zarzut dyskryminacji, gdyż – według jej relacji – nie zezwolił jej swobodnie nakarmić dziecka piersią.
Z kolei restaurator twierdził, że kelner poprosił o karmienie w bardziej dyskretnym miejscu na życzenie innych klientów, którym takie karmienie przy stoliku nie podobało się. Kobieta domaga się 10 tys. zł odszkodowania oraz przeprosin w mediach. Wspiera ją Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego.
Wielu restauratorów zaczyna zadawać sobie pytanie: jak w podobnej sytuacji powinien postąpić właściciel lokalu? Jak nie narazić się na zarzuty dyskryminacji? I czy może w jakiś sposób zabezpieczyć się na wypadek ewentualnych roszczeń klientów? Czy można podjąć działania, aby w przyszłości móc lepiej i skuteczniej bronić się przed tymi zarzutami?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.